Wszystko o budowie rowerów elektrycznych
02Wrz

Budujemy elektryka od 0 (Electra A9 2600W)

Wpadłem na pomysł takiego mini-poradnika odnośnie budowy elektrycznego rumaka. Najłatwiej jest pokazać o co chodzi na konkretnym przykładzie. Dlatego specjalnie na potrzeby poniższego opisu zbuduję ebajka, powstanie coś naprawdę fajnego! 🙂

Wpis raczej dla początkujących i potencjalnych przyszłych konstruktorów z małym doświadczeniem w temacie. Opisuje krok po kroku jak zbudować bardzo mocny rower elektryczny. Wiadomo, że jeśli nie masz w planach takich mocy, to cześć z opisanych kroków nie jest potrzebna (np. zabezpieczenie termiczne sterownika), ale silne rowery wymagają troszkę innego podejścia oraz świadomości, których podstawy starałem się opisać. Jeśli nie masz jeszcze Ebajka, nigdy żadnego nie zbudowałeś, nie masz pojęcia jak to zrobić, a chciałbyś taki mieć – to gratuluję, jesteś w grupie 95% wszystkich fascynatów takimi pojazdami. Więc nie ma co się stresować, tylko przeczytać niniejszy opis, który jakoś pozwoli ogarnąć sprawę. Pamiętaj, że to tylko przykład, skupiłem się na budowie mocnego bajka, ale Ty możesz zbudować jakikolwiek bazując na tych informacjach. Oczywiście nie jest to jedyny sposób, ale od czegoś trzeba zacząć. Na pewno też ten opis będzie wymagał doprecyzowania i domówienia, więc wszelakie uwagi i wskazówki piszcie w komentarzach, a ja będę ulepszał na tej bazie opis.

Ale na początek kilka uwag i spraw porządkowych. Rower elektryczny wymaga troski i delikatności. To nie motocykl,  to nie skuter. Jeśli nie znasz kilku prostych zasad – możesz uszkodzić każdego ebajka w 5 min.

Zasada 1: Ebajków nie wolno przeciążać i katować.

Jeśli wjeżdżasz na jakiś spory podjazd rośnie pobór energii przez silnik. Jeśli z rozmysłem będziesz katować silnik pod taką górkę  (lub np płaski ale w błocie), mimo, że widzisz jasno, że on nie ma siły żeby na pełnym gazie cię wieźć to po kilku minutach takiego męczenia silnik się przegrzeje i spali (lub rower się wyłączy, jeśli zabezpieczyłeś silnik i sterownik na wypadek przegrzania). To nie silnik spalinowy, który umęczony zgaśnie. Silnik elektryczny będzie ciągnął aż mu to zaszkodzi. Dlatego w pierwszej fazie po budowie ebajka nie należy szaleć tylko poznać swoją maszynę. Zobaczyć na co ją stać, jakie trasy w terenie łyka, jak się grzeje itp. Normalna sprawa dla każdego ebajkera.

Jeśli katujesz silnik pod jakąś górkę czy w błocie, silnik się meczy, buczy, ledwo jest w stanie pchać rower na pełnym gazie, to odpuść. Daj 20% gazu i przyłóż się do wspomagania. Szkoda sprzętu 🙂

Zasada 2: To nie enduro.

Rower elektryczny, nawet super mocny, nie jest pełnoprawnym zamiennikiem enduro. Jak chcesz tak szaleć – kup sobie motocykl 🙂 Powód? Opisany w punkcie 1. Zazwyczaj po drogach (tzn w miarę płaskich trasach) możemy szaleć, ale górki – tylko jeśli znasz swój sprzęt i jego możliwości.

No dobra, tyle tytułem ważnych spraw, zabawę zaczynamy od wyboru roweru do przeróbki. Oczywiście można przerobić każdy rower, ale jedne się przerabiają prościej i taniej, inne drożej i trudniej.

Więcej informacji ogólnikowych znajdziesz w innych działach.

Najlepiej żeby rower dysponował poniższymi cechami (nie są absolutnie wymagane, ale bardzo wskazane):

  1. Rower typu HardTail przerabia się wygodniej niż Full. Chodzi o to, że rowery full nie mają wolnego trójkąta w ramie, zatem taki rower nie ma gdzie przewozić akumulatorów, a to BARDZO komplikuje nam przeróbkę. Unikaj przeróbek roweru na kołach większych niż 26″ – rower będzie źle jeździł, będzie słabszy, będzie zużywać więcej energii i w ogóle same minusy.
  2. Koła 26″ 36 szprych – Mniejsze koła to większy moment obrotowy, zatem rower będzie mocniejszy i będzie mu lżej w porównaniu do 28 czy 29″. Obręcz na tył musi mieć 36szprych i mieć wysokość około 24mm aby zamontować silnik i użyć standardowych dostępnych szprych ebajkowych.
  3. Max 9 przerzutek z tyłu – silniki zarówno w wersji z nakręcanym wolnobiegiem (modele RH280x), jak i silniki z kasetami (RH280x Casette) obsługują maksymalnie 9 przełożeń.
  4. Rama minimum 19″, najlepiej większa i z dużym trójkątem – większy trójkąt pozwoli łatwiej i wygodniej zamontować wszystko wewnątrz roweru.
  5. W miarę odpowiedni amortyzator – wyższe średnie prędkości na drodze i w terenie wymagają lepszej amortyzacji, co by nam rąk nie połamało przy wjeździe na dziurę.
  6. Hamulce tarczowe – budujemy szybki rower, więc możliwość dynamicznego zatrzymania się jest kluczowa.

Na początek założenia. Zbudujemy rower, którego przeznaczeniem będzie 50% jazdy szosowej w codziennych dojazdach do pracy oraz 50% jazda w lekkim i średnim terenie, rekreacyjnie, weekendami. Celujemy w maksymalną prędkość bajka w okolicach 60km/h, choć na co dzień takie 35km/h na trasie będzie najczęściej używane. Z uwagi, że mam 35km w obie strony do pracy – zasięg powiedzmy 50km będziemy brać pod uwagę jako podstawowy. Oczywiście, jeśli wejdzie więcej akumulatorów (a mamy taki plan) to ów zasięg będzie jeszcze większy. Postaramy się też, aby rower nie przekroczył masy 28-30kg – dzięki czemu dysponując ponad 2500W mocy będzie bardzo dynamiczny. No ale powyższe założenia wdrożymy dopiero, kiedy będziemy wybierać elementy elektryczno-napędowe, a tymczasem trzeba mieć rower do przeróbki… 🙂

Zawsze rodzi się pytanie, czy budować swój rower czy kupić gotowy. Łatwo zauważyć, że za 2.5k zł w sklepie nie kupimy żadnego dobrego roweru. Tymczasem te same 2.5k przeznaczone na zakup używanego dobrego roweru lub części do budowy nowego pozwoli nam otrzymać rower na znacznie lepszych komponentach, bezpieczniejszy i wytrzymalszy. Ja poszedłem właśnie tą drogą i zakupię na alledrogo, w sklepach internetowych czy serwisach rowerowych na mieście nowe elementy z listy i zbuduję rower od zera na potrzeby elektryka.

Jeśli masz już rower do przeróbki – spokojnie możesz przejść do Kroku 2.

Krok 1: Składanie bajka do przeróbki

  1. Rama: Kross LEVEL A9 (2011)
  2. Chwyty:  Mocowane na imbus, z podpórką pod dłonie.
  3. Dętki: 2.35″
  4. Hamulce: Shimano SLX BR M675
  5. Tarcze Hamulcowe: Ashima Airotor 203m + 180mm
  6. Adapter zacisków hamulców: Klasyczny
  7. Łańcuch: Shimano 9r
  8. Wolnobieg: 11T – 36T DNP
  9. Amortyzator: RockShox Domain 318 
  10. Mostek: Zoom
  11. Kierownica: DH 700mm
  12. Obręcz: 2x Mach1 MAD
  13. Piasta: Octane oś 20mm
  14. Korba: Shimano FC-M431 48/36/26
  15. Linki i pancerze: o podwyższonej wytrzymałości, z teflonem w środku
  16. Manetki: SHIMANO DEORE LX SL-M580
  17. Opony: 2x CST C-1388 Traction 2.35″
  18. Pedała: Platformy (z magnezu)
  19. Przerzutka przód: DEORE LX FD-T660
  20. Przerzutka tył: DEORE LX RD-M581
  21. Hak: Alu, Sunrace
  22. Siodełko: GoFree (klasyczne)
  23. Suport: Shimano Octalik
  24. Sztyca: klasyczna
  25. Stery:  Cane Creek VP-A41AC
  26. Zacisk pod siodłowy:  klasyczny

Tutaj będzie mała przerwa, w miarę kupowania poszczególnych elementów będę uzupełniał powyższą listę o nowe rzeczy. Poniżej będę w kilku słowach pisał dlaczego wybrałem to, co wybrałem. Oczywiście nie będę podejmował tematu budowy samego roweru bo to chyba potrafi każdy. Ograniczę się tylko do drobnego komentarza 🙂

1.  Pierwszy rower miałem na Ramie Level A2, kolejny na Level A6, a teraz Level A9. Fajna rama, bardzo wytrzymała, duży trójkąt mieszczący całą elektronikę, no i fajnie wygląda. Rama to jeden z najwyższych modeli serii LEVEL firmy Kross, szczególnie polecana do wszelakich odmian maratonów i XC, czyli to, co tygrysy lubią najbardziej! 🙂

2. Z doświadczenia wiem, że wypady w trasę na elektryku są znacznie dłuższe dystansowo niż klasycznym rowerem. W związku z czym komfort jazdy musi być optymalny – dlatego chwyty muszą być porządne i nie przesuwające się (po to pierścienie na imbus). Zaletą jest to, że są wyprofilowane pod dłonie i można na nich opierać cały ciężar bez odczuwania  dyskomfortu przez długi czas. Nie mają żadnych rogów, bo w MTB to bezsens, poza tym musi być miejsce do zamontowania lusterka.

4. Hamulce tarczowe hydrauliczne, obowiązkowo w szybkim i dużo mogącym bajku. Jak sobie przypomnę ile razy dobre hamulce mnie wyciągały z beznadziejnych sytuacji, to aż nie biorę pod uwagę nic innego. Specjalnie wybieram wersję z klockami metalicznymi, bo one są skuteczniejsze i mniej się zużywają. Mają też radiatory do odprowadzania nadmiaru ciepła – a to jest fajny dodatek w górach czy zjazdach. No i wystarczą na znacznie dłużej 🙂

5. Lekkie i wytrzymałe tarcze, mają bardzo dobrą opinię. Idealnie współdziałają z metalicznymi okładzinami hamulców. Która tarcza na przód, a która na tył – wyniknie w praniu.

8. No tutaj zaszalałem i zdecydowałem się importować zza wielkiej wody wolnobieg marki DNP, który przy 9 przełożeniach posiada najmniejszą zębatkę 11T. Będzie idealnie współgrać z korbą i blatem 48. Pozwoli to na jazdę ze wspomaganiem z prędkościami średnimi typowymi dla szybkiego ebajka.

9. Obok hamulców to najważniejsza część ebajka. Dlatego zdecydowałem się na sprawdzony i wytrzymały model. 180mm skoku sprosta każdemu terenowi, w jakim ebajk będzie pomykał. No i ten bezcenny komfort psychiczny, że nic się nie urwie! 🙂 No i druga sprawa to taka, że na trasy 50 czy 100km bajk musi być wygodny. Dlatego specjalnie chcę zrobić wysoki przód, bo w moim poprzednim bajku Elektrze A6 przód był dość nisko i na dalekie trasy było niewygodne.

12. Jedna z niewielu obręczy o wysokości 23-25mm zdecydowanie pancerna 🙂 Tania nie jest, ale warto!. Zresztą sam użytkowałem ją w moim ebajku oraz użytkuje ją wielu ebajkerów – ma doskonałą opinię. Zmniejsza też do minimum snejki i kapcie, a to bezcenna zaleta.

14. Dobry model na Octaliku za rozsądne pieniądze. Wybrałem blaty 48/36/26, bo w poprzedniej konstrukcji miałem mniejsze i brakowało mi kręcenia powyżej 32km/h. Tym razem w połączeniu z 11r wolnobiegu powinno dać fajny efekt i dużą prędkość maksymalną przy wspomaganiu. Ten model ma wymienne blaty, więc jest też oszczędny w serwisowaniu lub ewentualnej modyfikacji.

16. Tutaj akurat trzeba było wybrać rozważnie. Po pierwsze potrzebna była manetka 3×9, po drugie w miarę bezawaryjna i wytrzymała, a po trzecie i najważniejsze – musiałem wybrać taki model, aby łatwiej było zmieścić obok niej manetkę od napędu elektrycznego.

17. CST C-1388 to chyba najlepsze opony, na jakich jeździłem. wytrzymują 2x tyle co jakieś badziewne Schwalbe czy inne markowe dziadostwo. Trzeba pamiętać, że charakterystyka jazdy na ebajku w terenie odbiega od typowej jazdy na rowerze, stąd potrzeba posiadania wytrzymałych opon. W przeciwnym wypadku czeka nas zmiana co 2 miesiące.

19. Po pierwsze zależało m na porządnym modelu, po drugie ten egzemplarz ma dolny naciąg. Oznacza to tyle, że nie zajmuje miejsca przeznaczonego na montaż skrzynki, a to ułatwi nam niebawem prace.

20. Do kompletu z przodem. Miałem ten model w poprzednim ebajku (Electra A6) i mimo kilkunastu tysięcy km przebiegu – pracowała jak nowa. Dodatkowo pojemność napędu niejako wymusiła długi wózek, więc ten model będzie idealny. Poza tym ciężko kupić dobry wóżek bo teraz większość robią na 10 czy 11 przełożeń i indeksy nie pasują :/

Krok 2: Skrzynka

IMG_7476Tak naprawdę tutaj zaczyna się zabawa w przeróbkę ebajka. Musimy gdzieś przewodzić akumulatory. Wybrałem ramę HT (nie amortyzowaną), więc miejsca w trójkącie jest sporo. Zgodnie z tym poradnikiem wykonam skrzynkę z laminatu mieszczącą całość elementów elektryki. Będę wzorował się na jednej z popularnych konstrukcji. Najwygodniejsza w złożeniu i użytkowaniu będ udające poszczególne elemrdzo popularna wśród konstruktorów amatorów. Użyję do tego popularnych i sprawdzonych akumulatorów LiPo 4s Turnigy 5Ah. Bateria 60V musi składać się z 4 lub 8 lub 12szt takich pakietów, w zależności od pojemności jaką zakładamy. Budowa całej baterii z tych akumulatorków jest stosunkowo prosta, całość opisałem w tym temacie.

IMG_7478Pierwszym krokiem jest zrobienie szablonu skrzynki. Potrzebujemy go, aby symulować wielkość pojemnika i sprawdzić ile akumulatorów (4, 8 czy 12szt)  i reszty elementów (sterownik, BMS, bezpiecznik i inne drobne rzeczy) wejdzie nam do środka.
Zauważ, że wymiary sterownika, akumulatorów oraz BMSa są znane, zatem łatwo zrobić odpowiedniej wielkości tekturowe wypełniacze udające poszczególne elementy. Bateria 60V musi składać się z 4 (5Ah) lub 8 (10Ah) lub 12szt (15Ah) takich pakietów Turnigy, w zależności od pojemności jaką zakładamy. Jeden pakiet ma wymiary: 50 x 50 x 140mm

IMG_7479Mając już tekturowy szablon skrzynki i znając szerokość całego pudełka – 11cm (10cm szerokości 2 akumulatorów obok siebie +1 cm zapasu) możemy rozdzielić miejsce w skrzynce na poszczególne elementy. Najlepiej dokonać przymiarki co do ilości akumulatorów mieszczących się w skrzynce przed zakupem. Musimy upewnić się ile tego wejdzie. Stąd zabawa w tekturowe szablony. W moim przypadku wszystko wygląda nieźle, jest sporo miejsca i finalnie będzie zamontowane 12 szt akumulatorów. Na zdjęciu widzimy rzut z boku. Taka wskazówka – jeśli zamierzasz robić skrzynkę z zaokrąglonymi krawędziami to musisz odsunąć elementy podczas przymiarki od krawędzi bo nie wejdą z powodu zwężenia się pojemnika na owych zaokrągleniach.

jgttMając już tekturowy szablon skrzynki i znając szerokość całego pudełka – 11cm (10cm szerokości 2 akumulatorów obok siebie +1 cm zapasu) możemy rozdzielić ten wymiar na 2 części. Pojemnik główny 8cm + pokrywa 3cm. Oba elementy mają ten sam wymiar, bo złożeniu skrzynki i pokrywy oba elementy będą do siebie przylegać (a dokładniej do uszczelki). Po prawej jest gotowa skrzynka z mojego poprzedniego ebajka – dobrze obrazuje jak to będzie wyglądać po laminowaniu.

Zatem czas na wyprawę do marketu budowlanego po 1 listek – styrodur 50mm (najlepiej różowy, ale może być też i inny) do ociepleń. Jest to taki twardy styropian, fajnie się go rzeźbi i kopyto do wykonania skrzynki wyjdzie bardzo fajne.

 

gvkq

Wskazówka: Robisz tak naprawdę 2 kopyta: pojemnik główny + pokrywa. Skoro pojemnik ma 80mm szerokości to i tak zrób kopyto na 100mm (10cm), tak samo pokrywa – ma 30mm, ale Ty zrób pokrywę na 50mm. Chodzi o to, że nadmiar szerokości się obetnie. Poza tym oba elementy łatwo jest poskładać z listka styroduru 50mm. Ogólnie rób szersze, obetnie się i będzie ładnie wyglądać.

 

IMG_7500IMG_7499IMG_7501Cały proces laminowania opisany jest tutaj. Ja także zrobię wedle tego przepisu, na końcu wyszlifuję pojemnik i pokryję go folią imitującą carbon.

 

IMG_7565W tak zwanym międzyczasie projektuję trochę ozdób na skrzynkę, co by wyróżnić bajka i nadać mu odpowiedniego wyglądu. Nożyk, linijka i ogień 🙂

 

 

 

 

 

Krok 2: Montaż mechaniczny

IMG_7527W międzyczasie robienia skrzynki (aktualnie zabieram się za oklejanie) zamawiam podstawowe elementy do napędu. Jak opisywałem wcześniej, decyduję się na sprawdzone rozwiązania.

  1. Silnik: RH2806 10×6
  2. Szprychy: 159mm 2.2mm  (pasujące do obręczy którą wybrałem – Mach1 MAD)
  3. Zaplatanie: W serwisie rowerowym
  4. Sterownik: Infineon EB318
  5. Akumulatory: 12szt Turnigy 5Ah 4s  (w sumie: 16s3p 66.7V, 15Ah)
  6. BMS: 16s 80A/20A
  7. Ładowarka: 16s 3.5A
  8. Podkładka: tarczy hamulcowej i wolnobiegu.
  9. Manetka: Kciukowa
  10. Przyciski na kierownicę: 4x
  11. (Opcjonalnie) Komputerek: Watomierz + przeróbka na Pikacza v1

IMG_7524Pierwsze kroki skierowałem do serwisu rowerowego celem zaplecenia koła. Należy przekazać serwisowi, że montujemy wolnobieg 9r, który wymaga podkładek dystansujących przy osi, zatem zmienia się symetria koła i należy delikatnie zapleść obręcz przesuniętą w jedną stronę. Miałem już przygotowane szprychy 159mm dla obręczy o wysokości 24mm, wszystko obliczone wedle odpowiednich sposobów. Zaplot na 1 krzyż z przeplotem. Pod tarczę hamulcową zamontowałem dystans, ponieważ mój zacisk (BR M675) nie zmieściłby się między nią, a obudową silnika.

Zaraz po zapleceniu koła przystąpiłem do otworzenia silnika i wymiany przewodów zasilających na grubsze. Następnie zamontowałem w silniku zabezpieczenie termiczne by wyeliminować ryzyko awarii przy dynamicznej jeździe dla zabawy 🙂 Jak widać, z silnika wystaje całkiem sporo przewodów,ale spokojnie, każdy mamy opisany więc z późniejszym podłączeniu nie będzie problemów.

IMG_7537IMG_7536Przed montażem w rowerze przystosowałem uchwyty ramy do wymiarów osi silnika. Standardowa oś jest okrągła, a oś silnika owalna. Powoduje to niewystarczająco pewne wsunięcie się osi w obejmy i wątpliwe trzymanie. Dlatego chwila pracy pilnikiem delikatnie fazując kształt wystarcza, by oś cała zmieściła się na wewnątrz uchwytu.

IMG_7539Kolejną modyfikacją, którą zastosowałem było dorobienie zabezpieczenia termicznego dla sterownika. Te urządzenia nie mają fabrycznie takich rzeczy. A z uwagi, że rower będzie dawal weekendami sporo zabawy w różnych formach XC, a dodatkowo kontroler będzie zamknięty w skrzynce, w której to chłodzenie i tak jest utrudnione, to takie zabezpieczenie będzie ogromną zaletą. Oczywiście montaż sterownika na zewnątrz skrzynki powoduje, że takie zabezpieczenie jest niepotrzebne bo nie da się przegrzać go przy takim aktywnym chłodzeniem.

IMG_7555IMG_7554Sterownik zamontuję przez wykończeniem skrzyneczki, dzięki temu okleina ukryje punkty montażowe. Zdecydowałem się też przykręcić go na tulejkach dystansujących, aby do każdej ze ścianek było minimum 10mm. Powinno to poprawić chłodzenie sterownika. Idealne tulejki dystansujące wyjąłem z kostek elektrycznych „2.5mm”

IMG_7566IMG_7564IMG_7563Po drodze okazało się, że skrzyneczka jest za wąska i nie bardzo jest jak przykręcić BMSa. Dlatego zrobiłem z blaszki redukcję, dzięki czemu można było przykręcić go w innych miejscach, niż to by wynikało z jego własnych śrubek.

IMG_7570Wstępna przymiarka pokazuje pewien błąd w obliczeniach… na moją korzyść. Jak się wszystko poukłada to się okazuje, że jednak zmieszczą się wszystkie akumulatory w jednym rządku 😀 Akurat zostanie tyle miejsca, żeby między ściankami zmieściła się pianka montażowa, której później użyję do unieruchomienia ich wewnątrz. Jest to fajny, pewny, wytrzymały i demontowany sposób montażu akumulatorów.

IMG_7572IMG_7571Samą skrzynkę (z zamontowanym BMSem oraz sterownikiem) zamontuję w rowerze korzystając z śrub przeznaczonych na uchwyty od bidonu. Tak się złożyło, że w ramie mam dwie pary takich. Oczywiście będzie to mało więc i tak zastosuję dodatkowe 2 ucha unieruchamiające skrzynkę.

 IMG_7579IMG_7578Na koniec prac bardziej mechanicznych pozostało włożenie i unieruchomienie akumulatorów. Wykonałem to po raz kolejny uniwersalną i prostą metodą z użyciem pianki. Sprawdzone w boju rozwiązanie. Daje też w przyszłości możliwość demontażu i ewentualnych zmian czy napraw. Oczywiście, póki co, wszystkie elementy (BMS, Sterownik, Baterie, Manetka, silnik i inne)  są osobno i nie sa połączone, bo sam montaż elektryczny robi się na końcu.

Krok 3: Montaż elektryczny

IMG_7581Tutaj zaczyna się nam taka typowa dłubanina z kabelkami. Wbrew pozorom jest to proste, jeśli wiemy gdzie co podłączyć. Dla kogoś obeznanego w temacie to intuicyjne, dla kogoś nie obeznanego to może nie być do końca zrozumiałe. Dlatego skupię się na podstawach, czyli podłączeniu manetki, sterownika, baterii, BMSa, ładowarki, stacyjki i Pikacza. Rower będzie posiadał także inne dodatki jak tempomat, różne ograniczniki prędkości, hamowanie regeneracyjne, ale nie będę ich opisywał szczegółowo, bo to tylko opcjonalne dodatki.

  1. Główne kabelki zasilające do silnika
  2. Wspomaganie PAS (podczas pedałowania) – nie używam, w rowerze o takiej mocy można przez to zginąć 😛
  3. 2 wtyczki, każda do osobnej klamki hamulcowej – dzięki temu sterownik wie, kiedy uruchomić hamowanie regeneracyjne.
  4. Tutaj podłączamy manetkę
  5. 5 przewodów do czujników Halla w silniku – silnik też ma taką wiązkę.
  6. Ogranicznik prędkości do ~30km/h – podłączę go do przycisku na kierownicę
  7. Złącze do programowania sterownika
  8. Główne przewody zasilające + przewody ze stacyjki

Pogrubiłem elementy, które są obowiązkowe do jazdy i jeśli je zrobimy to można ruszać 🙂 Reszta to opcjonalne dodatki.
instalacja v2 instalacjaCałe podłączanie elementów do sterownika rozpoczynamy od poznania jego kabelkologii. Jak widzimy z urządzenia wychodzi cała masa kabelków różnokolorowych. Zazwyczaj w miejscu, w którym kupimy sterownik będzie napisane jaki kabelek czy wtyczka jest od czego. Zazwyczaj też wtyczki sterownika nie pasują do wtyczek elementów, jakie chcemy do niego podłączyć (np manetki) ponieważ ilu jest producentów sprzętu, tyle jest standardów ich wykonania. Zresztą ja nigdy nie używam złączek. Wolę wszystko polutować na gotowo ze sobą. Nic się nie wysuwa, nie śniedzieje, nie koroduje i ujmuje nam sporo problemów. Już nie wspomnę, że robiąc skrzynkę i tak trzeba zdemontować końcówki przewodów, bo się nie mieszczą w otworach na kable w ściankach. Poza tym i tak będzie trzeba przedłużać niektóre kabelki.

Zastosowałem dodatkowo jako nie obowiazkowa opcja (prócz stacyjki w postaci przycisku na kierownicy) także stacyjkę na kluczyk, która dodatkowo będzie mi służyć jako system blokady obrotu koła, tzn jeśli kluczyk jest przekręcony na „Wyłącz” to zwiera ona przewody fazowe silnika i jednocześnie odłącza stacyjkę sterownika. Skutkuje to tym, że rower się wyłącza (także Pikacz) i blokuje się koło. A to utrudnia bezprawne oddalenie się na naszym bajku 🙂

Zauważ, gdzie jest podłączony PLUS z Pikacza. Dokładnie w tym miejscu. Dzięki temu po aktywacji zabezpieczenia termicznego silnika lub sterownika – rower się wyłączy (a dokładnie sterownik) ale sam Pikacz pozostanie włączony i będzie okazywać np aktualną temperaturę silnika. Jednocześnie przełączenie kluczyka lub przycisku na kierownicy wyłączy zarówno Pikacza, jak i sterownik (i cały rower)

Tak więc polutowałem wszystko tak jak na schemacie i podłączyłem. Na koniec zostawiłem podłączenie całosci do akumulatorów. Mam BMSa, więc przestrzegając kolejności dokonałem finalnego złączenia. Później tylko chwilowe podpięcie ładowarki celem aktywacji BMSa… i…. włączamy przycisk na kierownicy…. przekręcamy kluczyk…. zapala się Pikacz… dajemy lekko gazu na manetce…. nie kręci się 😀

No niestety nie trafiłem z kolejnością faz i halli, dlatego szybki podgląd do procedury podłączania, 5 min zabawy… ha, kręci się!!! No to jesteśmy w domu.

Czas na pierwszą jazdę testową 😀

………………………

………………………

(3h później)

………………………

………………………

😀

Jest dobrze 😀

Nauczony doświadczeniem w pierwszą jazdę zabrałem komplet kluczy, imbusów, kombinerki, opaski, taśmę izolacyjną i 4 śrubokręty pojechałem na górę Skrzyczne. Narzędzia się przydały bo jak zwykle to bywa tu coś nie dokręcone, tam coś stuka. Ale po regulacji wszystko cacy, wszystko działa, nie przerywa i ogólnie jest moc 🙂

  • Prędkość maksymalna: 64km/h
  • Moc maksymalna: 2975W

Najbardziej zaskakująca jest praca hamulców, słyszałem, że metaliczne okładziny i duże tarcze są lepsze od innych rozwiązań, ale żeby aż tak?! :O Tak na czuja, to są ze 30% skuteczniejsze, niż moje poprzednie hamulce. Poza tym radiatory na okładzinach dają radę i nawet zjazd z 1200m na 500m npm z ciągłym hamowaniem nic im nie zrobiło. Moje poprzednie się nieźle grzały 😀

Electra A9 w swoim naturalnym środowisku 🙂

IMG_7592IMG_7595

 

 

 

 

 

 

 

IMG_7623

IMG_7642

 

 

 

 

 

 

 

Oczywiście to nie koniec prac, trzeba jeszcze zrobić:

  1. Tempomat
  2. Dopracować ustawienia sterownika (zaprogramować)
  3. Zamontować dodatkowy uchwyt trzymający skrzyneczkę. Na jazdę po wertepach jak znalazł 🙂

Tempomat – sprawa poszła lekko, otworzyłem sterownik, zdemontowałem zworkę na padach od automatycznego tempomatu i polutowałem 2 kabelki od przycisku chwilowo-zwieranego na kierownicy. Dodatkowo zaprogramowałem sterownik, aby po 1sek sam przechodził w tryb tempomatu. Skutek: jadę sobie z jakąś tam prędkością, naciskam przycisk i trzymam 1sek, puszczam manetkę, puszczam przycisk – rower jedzie sam 🙂 Wyjście z tempomatu to duszenie manetki lub klamek hamulcowych, jak tylko rozpracuję styczniki w tych klamkach.

Koniec 🙂

Bajka uważam za zakończonego, budowa rozpoczęta we wrześniu, zakończona końcem października. Trwało to trochę, bo i projekt nietypowy, a i wkładałem dużo serca i staranności w wykonanie. A wiadomo, natura nie lubi stagnacji, czas się zabrać za kolejny ebajkowy projekt, tym razem coś o innym przeznaczeniu 🙂

komentarzy 57 do wpisu “Budujemy elektryka od 0 (Electra A9 2600W)”

  1. Adrian napisał(a):

    Da się zrobić ten model na bateriach lito – jonowych

    • tas napisał(a):

      No przecież jest na Litowo Jonowych zrobiony 🙂

      • Adrian napisał(a):

        Są to akumulatory Litowo-Polimerowe nie litowo jonowe
        A w moim poprzednim pytaniu chodziło i o to czy akumulator
        z ogniw 18500 16s10p które mają 8 A standardowego prądu poboru sprawdzą się w tej konstrukcji zakładając że sterownik będzie 45A

  2. Suchy napisał(a):

    Zamontowałeś widelec o 8 cm dłuższy(zmiana geometrii), jak zmieniła się sterowność roweru i czy główka ramy to wytrzymała?

    • tas napisał(a):

      Wiadomo, geometria książkowa to nie była, ale wygoda użytkowania się podniosła i można było w siodełku wiele godzin w terenie spędzić bez dyskomfortu i bólu karku 🙂

  3. Dominik napisał(a):

    Czy Kross Level r6 nadaje się na przeróbek ę na elektryka ok 3kW ? Chodzi mi o mocowanie silnika czy to jest ten hak czy coś innego ? Koła 27,5 cala i tak wymienię na 26′ I czy to jest dobry rower czy szukać czegoś innego bo jeszcze nie kupiłem ?

  4. Karol napisał(a):

    Co sądzisz o rowerze typu fatbike do przeróbki na elektryka?

  5. Mike napisał(a):

    Hej! Odziedziczyłem sterownik od znajomego, zakupiony na Twojej stronie, ale niestety bez datasheet’a. Jest to Infineon (wyprodukowany 2014-08-28), 48-36V, 33A. Udalo mi sie go uruchomic (rower jezdzi) ale chcial bym takze dodac hamowanie regeneracyjne. Masz moze dane co do okablowania tego sterownika?

    Mam w nim sporo wtyczek i nie mam pojecia co do czego jest.

    Ps. Swietna strona!

  6. Piotrek napisał(a):

    Witam

    mam pytanie ponieważ planuję przeróbkę roweru i mam dylemat co do wielkości aku – celuję w moc około 2700W. Napisałeś że dla 60V potrzebne będzie 4, 8 lub 12 pakietów Turnigy 4s.
    Rozumiem że dla zakładanej mocy sterownik 45A. Czy w związku z tym przy 4 pakietach nie będzie przekroczony bezpieczny prąd rozładowywania?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrawiam

    • tas napisał(a):

      Nie będzie, LiPo mają ogromną rezerwę mocy, ale rozważ budowę akumulatora LiIon, do elektryków jest ogólnie lepszy

  7. Anonim napisał(a):

    Witam, chcę zbudować taki rower, ale ciężko znaleźć tego rockshoxa, polecasz jakiś do 1000 zł ?

  8. Marek napisał(a):

    Hej, jaki inny amortyzator poleciłbyś do takiej konstrukcji? Buduje prawie identyczny rower, tyle, że na innej ramie (podobnej) i poszukuje amortyzatora.

    • tas napisał(a):

      Na pewno nic droższego niż 550zł 🙂
      Do 120mm skoku jest duży wybór chińczyków na internecie i do pierwszej konstrukcji się nadają bardzo dobrze.
      Bo wiesz, że pierwsza konstrukcja nigdy nie jest tą docelową, z różnych powodów…? 🙂

  9. Jack napisał(a):

    Podoba mi sie roverKross Evado na kołach 28” co mógłyś na ten temat powiedziec, rower słóżyl by jedynie na drogi twarde ( do pracy ).Czy ten silnik dal by rade ?

  10. Maciek napisał(a):

    Witam a co można zrobić żeby rower jechał jeszcze szybciej 80 km przynajmniej?????? jest możliwość opisania wszystkich części i wgl

  11. Michal napisał(a):

    Tas, mam takie nietypowe pytanie… Jaka jest odległości od podłoża do kierownicy (jak wysoki jest przod) ?

  12. grzegorz napisał(a):

    witam, jest możliwość uaktualnić linki do podzespołów i części potrzebnych do budowy? niektórych w sklepie nexusa już nie ma a nie znam się na tyle aby wiedzieć jakie inne wybrać lub gdzie kupić. chcę zbudować swojego pierwszego ebika i bardzo by to ułatwiło gdyby linki były bezpośrednio do części które zakupię. pozdrawiam

    • tas napisał(a):

      Nie chcę dawać dokładnie do danych elementów, bo własny rower elektryczny można złożyć w oparciu o różne konfiguracje silników i sterowników. Opisany przeze mnie sposób powyżej to tylko jeden z wielu i bardziej upatruję w nim przedstawienie pewnej drogi 🙂
      Przeleciałem pobieżnie linki we wpisie i wygląda, że są aktualne i prawidłowo kierują tam, gdzie miałem zamiar.

  13. Marko napisał(a):

    Jeśli chodzi o obręcz 26″ to pod tarcze można dostać polecaną tutaj pancerną obręcz MACH 1MAD, a jaką podobnej jakości dobrać pod V-BRAKE. Czy obręcz z nexuna będzie wystarczająca do normalnej jazdy dla kogoś o wadze 90kg.
    Druga sprawa to bezpiecznik 63A nadprądowy + SoftStart. Z opisu wynika, że BMS działa jako bezpiecznik, ale bezpiecznik nadprądowy można zastosować jako dodatkowe zabezpieczenie. Tylko czy trzeba wtedy montować go razem z SoftStartem ?.

  14. Michał napisał(a):

    Ciekawie przemyślane pod względem mechanicznym i elektrycznym, ja jeszcze muszę się nauczyć laminować,

    Jeżeli mogę coś zasugerować polecałbym spróbować zrobić fulla elektrycznego na ramie kona stinky 2003r.+ Ja teraz buduję fulla i były pierwsze testy.

    Co prawda nie stać mnie na konę i wybrałem konstrukcję monopivot z racji elementów ulegających szybszemu zużyciu. W monopivocie są tylko 2 łożyska wahacza i tulejka amortyzatora, więc koszty regeneracji groszowe, a komfort mocno odczuwalny.
    Tam gdzie sztywniakiem z amortyzowaną sztycą był pewien dyskomfort już powyżej 25km/h, a jazda na ugiętych kolanach przez 50km nie jest komfortowa fullem lecę 45km/h z tyłkiem na siedzeniu i nic nie czuję 🙂

    Teraz jak mam porównanie zrezygnowałbym z wielu rzeczy względem amortyzowanej ramy, ciekawym plusem jest to, że jeżeli są oba amory można się ślicznie wybić na ebiku i wskoczyć bez większych problemów przez nagłą przeszkodę z dużej prędkości, gdzie nie ma czasu jej ominąć.

    • tas napisał(a):

      Tak, ramy Kona są mi znane i wielu ebajkerów używa ich do swojej przeróbki. Ja jednak preferuję metodę tzw „wielkich skoków”, tzn jeśli już coś budować to nie „o kroczek wyżej” tylko od razu o kilka poziomów. Chodzi o to, że takie podejście do tematu bardzo ogranicza koszta oraz maksymalizuje wrażenia z jazdy.

  15. Nodi napisał(a):

    Tas,no ja tylko pytam o opinie.Budujesz rowerki juz jakis czas wiec masz wiecej doswiadczenia w doborze silników i całego ustrojstwa do nich.Czy testowas takie rozwiazanie(silnik-pradnica w przednim kole).Moze warto cos takiego zbudowac potestowac.Wiem ze cała robote robi sterownik jesli chodzi o odzysk energii.

    • tas napisał(a):

      Jeśli jesteś przekonany co do skuteczności praktycznej i chcesz użytkować taki mechanizm na co dzień – nic skomplikowanego zbudować. Silnik bez przekładniowy na przód + mostek prostujący + przetwornica DCDC lub silnik bez przekładniowy + sterownik + hamowanie regeneracyjne i jest elegancko działająca prądnica.
      Tak, mam doświadczenie z odzyskiem energii, tak, wiem i mierzyłem ile zwraca, tak, wiem ile człowiek jest w stanie generować nogami, tak, wiem jaki opór to powoduje, tak, wiem ile czasu zajmie zrobienie tego i jakie będą koszta.
      Jestem sceptyczny 🙂

  16. Nodi napisał(a):

    Cześć Tas
    Fajna stronka gratuluje.
    Mam kilka pytań.Buduje rower poziomy z silnikiem elektryczny w kole tylnym.Czy zastanawiałes sie nad zastosowanie w przednim kole swojego rowera silnika ktory pracuje jak prądnica?Pytam gdyz w kołach przednich swojego pozioma zastosowałbym je jako pradnice ładujace akumlatory.Jeden ludków zastosował to rozwiazanie ale uzywaja korby do ładowania całego układu.Zerknij na linki:
    https://www.youtube.com/watch?v=7hfClQh3rxM

    tak ma wygladać moja poziomka:
    https://www.youtube.com/watch?v=ZcKo6NYTJeI

    troche z innych materiałow ale zamysł ten sam.
    Domena poziomek jest to ze bede mogł wpakować wiecej akumlatorów ;o)…………..wiem jest cieższy,ale kto nie probuje ten chodzi na nogach

    • Nodi napisał(a):

      lub ewentualnie bede wzorowac sie na czyms takim
      https://www.youtube.com/watch?v=tMD0Ir2FAOU

    • tas napisał(a):

      Cały czas to powtarzam, waga elektryków nie ma znaczeniaaaa 🙂 Mój nowy „rower” będzie ważyć 45kg… (głównie przez dużą ilosć akumulatorów dajacych duży zasięg) i co… i nic, mam to gdzieś 🙂 1cm wychylenia manetki i odczuwalna waga spada do 0.
      Na YT można znaleźć całą masę wynalazców magików robiących sztukę dla sztuki. Jeśli ktoś chce prądnice w przednim kole niech robi.
      Pedałowanie w celu ładowania akumulatorów jest głupie, nierealne, niepraktyczne. Już samo ładowanie akumulatora hamowaniem jest na granicy sensu ze zwrotem 1-3% energii. Nawet nie chce mi się zbytnio argumentować dlaczego to jest bez sensu 😛

  17. Grzegorz napisał(a):

    Hej a możesz napisać ile taki rower Cię kosztował? W sumie z elektryfikacją jak i sama elektryfikacja ile wyniosła?

  18. Henryk napisał(a):

    Proszę o przysłanie zestawu elektrycznego dla roweru.

  19. darek napisał(a):

    witam. dzięki tas za podpowiedz, ale zastanów sie nad tym pisaniem dla laików. chciałbym zbudować swój własny ebike ale nie chce robić to przez pół roku, ale może mógłbyś napisac taką ściągę dla nas( mówie tu o ludziach którzy wogule sie na tym nie znaja)w której bedzie wszystko do A do Z. począwszy od rowera a skończywszy na ładowarce. wiem ze to dużo pracy i czasu zabiera ,którego w tych czasach nam brakuje , ale zastanóe sie nad tym. bardzo fajnie i przyjemnie byłoby zbudować taki rower razem z toba. pomóż wszyskim laikom .pozdrawiam

  20. darek napisał(a):

    napisz czy taki laik jak ja poradzi sobie z budową takiego rowera. kompletnie sie nie znam na elektonice

    • tas napisał(a):

      Hmm. Musisz coś zrozumieć…
      Nie ma czegoś takiego jak „nie potrafię = nie zbuduję”. Nie.
      Jeśli czegoś się nie umie to się tego naumie. Dziesiątki, setki ludzi buduje swoje rowery bez żadnej wiedzy w temacie. I każdy z nich już jeździ lub będzie jeździć – wszystkim się udaje. Czasem trwa to miesiąc, czasem 3 miesiące, czasem 5, czasem uda się od razu, czasem się coś zepsuje ale w końcu się uda i sam będziesz uczył znajomego jak zbudować takie cudo.
      Być może jest potrzebny jeszcze bardziej prosty opis, nie zaprzeczam, ale nie mogę przekroczyć pewnego minimalnego poziomu uproszczenia bo nie wiem jakich elementów używacie, jakich rowerów, części, przeznaczenia konstrukcji i staram się aby jednak wszystko było maksymalnie uniwersalne.

      Jeśli nie masz kompletnie żadnej wiedzy o budowie roweru elektrycznego to dam Ci 3 rady, zastosujesz się = sam zbudujesz maszynę:
      1. Nie kupuj nic na pałę, zrozum, że budowa zajmie ci ze parę miesięcy. Sam buduję swój nowy rower już któryś miesiąc, kusi mnie jak cholera kiedy wszyscy mają swoje, a ja nie mam, ale wiem, że lepiej przemyślana konstrukcja zaowocuje większą zabawą w przyszłości.
      2. Zarejestruj się na forum.arbiter.pl i czytaj, czytaj, czytaj (szczególnie dział dla nowych).
      3. Oglądaj filmy na YT, ale nie jak ktoś jeździ, tylko jak inne ludki składają, nasi, ruskie, amerykańce itp, nawet jak nie do końca rozumiesz o czym gadają.

  21. darek napisał(a):

    mam jeszcze jedno spostrzeżenie wszystko super opisałeś i ta stona przydała sie nie jednemu koledze, ale mam wrażenie wręcz wiem ze to nie strona dla kogoś kto jeszcze nigdy sam nie robił takiego roweru. wiec może napisałbyś wszysko pokoleji co i jak .prostym jezykiem laika który nie ma pojecia o całej tej elektonice. po prostu krok po kroku,a napewno duzo ludzi z tego skorzysta. pzdrawiam

  22. darek napisał(a):

    witam. tas mam pytanie czy opłaca sie kupic ten rower do przeróbki,czy złożyć swój http://allegro.pl/corratec-x-vert-carbon-rockshox-shimano-xt-mavic-i5738407395.html#tabsAnchor

    • tas napisał(a):

      Rama carbonowa i mocny silnik? Nie wydaje mi się to dobrym pomysłem, ale to trzeba zapytać jakiegoś znawcę takich ram. Ja bym wolał nie ryzykować, przecież elektryk nic nie waży (mamy wspomaganie) i czy rower waży 25kg czy 35 kg po przeróbce – to nie ma kompletnie żadnego znaczenia i poszukiwanie oszczędności wagi jest bez sensu…

  23. aldon napisał(a):

    Przeznaczenie twojego roweru elektrycznego jest nonsensowne. Do zjazdów kup sobie lepszy rower na grubych sztycach z tylnym amortyzatorem, bo twoja praca nie ma sensu. To tak jakby ktoś montował silnik od koparki do malucha. Nie to przeznaczenie.

  24. Wojtek napisał(a):

    Mam pytanie jeśli chodzi o napięcie sterownika Infineon 30A, 36V 48V. W omawianym przez siebie modelu który wykonałeś piszesz o zasilaniu 16s tj.59,2V. Ja mam zamiar zastosować zasilanie lifepo4 18s tj 59,4V. Czy zasilanie na takim poziomie jest wogóle bezpieczne dla sterownika?

    • tas napisał(a):

      Jest wiele sterowników Infineon – to jest tylko firma, ma różne modele. Dla przykładu ja używałem model EB318 i on ma napięcie zasilania max 70V. Natomiast Infineon 36-48V ma maksymalne zasilanie na kabelkach 62V

      • Wojtek napisał(a):

        Witam, kiedy kliknąłem na Twoim blogu na sterownik infineon opisany w tekście przekierowało mnie do strony nexun co wprowadziło mnie w błąd że to właśnie ten sterownik. Na stronie nexuna nie ma podanego modelu jedynego infineona więc pomyślałem że jednak takiego zamontowałeś.Czy mółbyś podać parametry zamontowanego w swoim e-bike-u sterownika? Czy jest wektorowy?
        Co sądzisz o sterowniku który chcę zamontować?(infineon 36-48v 30A)

        • tas napisał(a):

          W mojej Elektrze A9 (jak i wszystkich poprzednich) były sterowniki 16s 60V 1500W. Jest to zwykły klasyczny sterownik blokowy. Sterowniki wektorowe, to wyższa półka, pojawiły się w dostępności dopiero 1-2 lat wstecz.

          • Wojtek napisał(a):

            Tas, biję się jeszcze z myślami by zamiast ogniw lifepo4
            użyć klasycznych turingy ze względu na ich niższą cenę.
            Zastanawia mnie jednak ich trwałość.Dużo czytałem o nich
            i sam nie wiem co zrobić. Czy z Twojego doświadczenia możesz powiedzieć jak wygląda ich trwałość? Czy tylko 300 ładowań i aku w większości nadają się do kosza.Pytałem Ciebie jeszcze o parametry Twojego sterownika bo nic nie znalazłem konkretnego w necie,jedynie fora anglojęzyczne z problemami które nawiedziły użytkowników gdzieś po drodze.
            Ps.Z tego co się orientuję(jestem automatykiem czynnym zawodowo)przed falownikami wektorowymi były skalarne, jednakże biorąc pod uwagę że falowniki sterują pełną sinusoidą silnikami asynchronicznymi a w przypadku silników bldc prostokąt mogę się mylić.Napisz proszę jeszcze coś o sterowniku ze str Nexuna za 399 gt1500w kontra infineon za 210 którego modelu nie podano na stronie. Oczywiście poza oczywistymi parametrami. Czy ich zasada sterowania końcówką mocy jest taka sama czy ten droższy to zupełnie inna półka.Niektóre silniki napędzane przez sterowniki wydają dźwięki wynikające z modulacji fali prostokątnej. Czy miałeś przyjemność używać obu i doświadczyłeś tego na którymś?
            Przepraszam za tyle pytań ale nurtują mnie właśnie te zagadnienia.
            Proszę Cię o odpowiedź na nie.
            Z góry dziękuję i pozdrawiam 🙂

            Tas: Odp.
            Nie da się stwierdzić ile cykli zrobi akumulator, bo laboratorium swoją drogą, a życie zwoją. LiPo są bardzo żywotne, ja na turnigy zrobiłem ponad 450 cykli (jazda dzień w dzień przez 2 sezony po 11 miesięcy w roku, w sumie ponad 16k km) i spadek pojemności miały 0%. Ludzie na forach zagranicznych (ES) wyciągają na dobrze dobranych LiPo ponad 700 cykli przy minimalnym spadku pojemności. Na pewno są żywotniejsze niż LiIon. Akumulator nie pada z dnia na dzień. Jak już mają dużo cykli to im się powoli zmniejsza zasięg, aż będzie tak mały, że trzeba będzie je wymienić.
            Do mojego nowego projektu (a nawet 2 nowych) lecą LiPo). Wszystkie klasyczne sterowniki (czytaj ‚tanie’) mają przebieg ‚prostokątny’. Wektorowe to zupełnie inna półka jakościowa i technologiczna. Moim zdaniem warta dopłaty, bo za 500zł różnicy w cenie (co w koszcie ebajka jest mała sumą) mamy kompletnie nową jakość użytkowania. Im mocniejszy rower (tzn w praktyce już powyżej 3500W) tym sterownik wektorowy okazuje się bardziej niezbędny

  25. Marcin napisał(a):

    Witaj Tas,
    Mam zamiar w tym roku wybudować e bajka na ramie własnej konstrukcji koła 24″ 36 szprych szerokie opony, chciał bym osiągnąć następujące parametry: zasięg 80 km, prędkość 60km/h
    Jaki najlepiej zastosować silnik, jakie ogniwa zastosować do budowy baterii, znajomy sugerował ogniwo 4S1P 10000mAh bateria miała by 72V 20A
    Bardzo proszę o rade

    • tas napisał(a):

      No silnik na przykład taki jaki ja zastosowałem. Instalacja 72V (20s) to jest prawie 84V po naładowaniu… Na serio chcesz aż takie napięcie? Koszta to są, brak zalet, a wystarczy kupić silnik szybko obrotowy (14×4), dać do koła 24″, instalacja 16s i wychodzi naprawdę zgrabna konstrukcja.

  26. luki napisał(a):

    Ile czasu trwa pełne naładowanie aku 16s2p z „pełnego” rozładowania ?

    • tas napisał(a):

      16s2p to jest 10Ah (zakładając, że mówimy o pakietach Turnigy), zakładając, że mamy ładowarkę 3.5A to 10Ah/3.5A=~3h ładowania od 0 do 100%

  27. Bogusław napisał(a):

    Witam
    Jakiej wielkości masz ramę w tym Krośnie A9? Pytam gdyż przymierzam się do budowy takiego e-bika właśnie na ramię krossa.

    • tas napisał(a):

      Co prawda mam 185cm, ale ja lubię duże ramy. Ta aktualna ma 22″. Do tego duży amor i z rozmysłem maszyna jest całkiem spora (wysoka). Ale chodziło mi własnie o taki efekt, bo bardzo często robię na nim np 100-120km w lesie czy asfalcie. Dlatego jest to chyba najwygodniejsza (na długich dystansach) konstrukcja, jaką zrobiłem. Już po 50km w siodełku czuję znaczną różnicę względem poprzednich.

  28. Adrian napisał(a):

    Tas, a jak z chłodzeniem w skrzynce ? Nie przegrzewa się BMS ?

    • tas napisał(a):

      Przy moim stylu terenowej jazdy to wentylatorek na sterowniku jest niezbędny 🙂 Opisałem zresztą to w jednym z tekstów (o chłodzeniu sterownika), działa to idealnie.

  29. Eryk napisał(a):

    Coś dużo miejsca w tej skrzynce 😛 Jaką masz wielkość ramy?

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress