Wszystko o budowie rowerów elektrycznych
23Lut

Budujemy elektryka od 0 (CARVER – 1500W)

WSTĘP

Mam na ramach bloga opisy budowy roweru elektrycznego, ale ta poniższa budowa będzie inna. Postaram się pokazać jak zbudować rower elektryczny łączący zarówno naprawdę nieduży budżet jak i fajny efekt końcowy, czyli jak za nieduże pieniądze zbudować coś naprawdę niezłego.

Jako ramę do przeróbki posłuży taki rower MTB

IMG_8729

ZAŁOŻENIA

Plan jest ambitny. Ma powstać rower o mocy maksymalnej około 1500W, zasięg ze wspomaganiem około 100km oraz prędkość maksymalna nie większa niż prędkość jaką da się wykręcić nogami. Szybki test na drodze wykazuje, że rower ma swoją granicę prędkości około 45km.h i taką uznaję za maksymalną. W związku z czym biorę pod uwagę silnik wolnobieżny 7×9 lub uniwersalny 10×6, ponieważ taką prędkość uda mi się osiągnąć na instalacji 12s ~48V jaką planuję (. Decyzję odnośnie silnika podejmę później.

Rower podczas wspomagania będzie brać mniej więcej 10Wh/km więc aby przejechać około 100km posiadając akumulator 48V (a taki chcę, a dokładniej to napięcie znamionowe będzie około 44V) potrzebuję około 23Ah

10Wh/km*100km=1000Wh (V*Ah)

1000Wh/44V = 22.7Ah

Zatem taki akumulator MINIUM wymagam, aby mieć maksymalny zasięg taki jak sobie upatrzyłem. 


KOSZTORYS

poniżej będę umieszczał listę elementów oraz ich koszt i aktualizował ją w miarę budowy (kolejność podawania zależna od kolejności zakupu, później to poukładam)
  1. Żywica, utwardzacz, maty, styropian, pędzelki i inne materiały na skrzynkę – 65zł
  2. 2m2 folii CARBON do oklejania samochodów – 40zł
  3. 156 ogniw 18650: 741zł
  4. 108szt koszyków 3p na ogniwa – 70zł
  5. BMS 12s 40A – 145zł
  6. 2x xt60 – 10zł
  7. 2m przewodu 4mm2 ze sklepu elektrycznego – 8zł
  8. Silnik RH2809 7×9 – 695zł
  9. Wolnobieg 9s: 85zł
  10. Szprychy 159mm – 25zł
  11. Obręcz mach1 MAD 26″ – 135zł
  12. Zaplatanie obręczy i silnika – 40zł
  13. Sterownik 48V 30A – 199zł
  14. Ładowarka 12s 3A – 200zł
  15. Manetka kciukowa – 44zł
  16. Przyciski na kierownicę – 34zł
  17. Wskaźnik poziomu naładowania akumulatora – 85zł
  18. Wyłącznik termiczny 80st – 12zł
  19. Klej termoprzewodzacy – 11zł
  20. Pianka montażowa – 12zł

SKRZYNKA

Każdą elektryfikację należy rozpocząć od budowy skrzynki do przewożenia akumulatora.

Z uwagi, że rower do przeróbki jest typowym HT, trójkąt w ramie, choć nie duży, jest wystarczający by umieścić tam wszystko. Mam w planie całą pojemność skrzynki wykorzystać na akumulator, a sterownik nie wkładać do środka tylko przykręcić pod ramą miedzy korbami. Da mi to do dyspozycji dużo miejsca na akumulator.

Skrzynkę wykonam z żywicy poliestrowej metodą laminowania i dokładnie wedle opisu oraz wykończę ją czarną folią carbon.

Nie jest to jednak jedyny sposób wykonania pojemnika. Z powodzeniem można zrobić takowy z plastiku, aluminium, blachy, ze sklejki, z profili, kątowników, ceowników i tym podobnych. Materiały są dowolne, jednak skrzynka musi posiadać następujące cechy:

  • Rozmiar jak najbardziej dopasowany do ramy
  • Szerokość wewnętrzna 10cm
  • W miarę wytrzymała samonośna konstrukcja

IMG_8735Zrobię skrzynkę ściśle przylegającą do ramy, aby maksymalnie zwiększyć ilość miejsca wewnątrz. Zdejmuję wymiary przy pomocy kawałka tektury i zabieram się za robienie kopyta.

Wykonanie skrzynki trochę potrwa. wiec w międzyczasie zabieram się za akumulator.

AKUMULATOR


Uwaga: Jeśli planujesz wykonać akumulator Litowo Jonowy – LiIon w swojej konstrukcji samodzielnie, ale nie nie chcesz ryzykować zakupu ogniw na forach lub serwisach aukcyjnych to sprawdź tutaj: http://nexun.pl/sklep/60-akumulatory


Wskazówka: O ile zawsze jestem za własnoręcznym zbudowaniem akumulatora i duża ilość wskazówek na blogu obejmuje właśnie akumulatory to możesz zlecić budowę takiego osobie z doświadczeniem. Co prawda nie będzie już aż taki bezcen jak przy własnoręcznej budowie, ale i tak zapłacisz ze 2x taniej niż w sklepie i to za lepszej jakości żywotniejszy akumulator albo podobną cenę, ale akumulator 2x większy.

Aby ktoś mógł zbudować akumulator to przygotuj następujące informacje:

  1. Ile ogniw mieści się w skrzynce lub innym docelowym miejscy (patrz sposób na obliczenie tego poniżej, im więcej miejsca zrobisz tym lepszy akumulator tam wejdzie)
  2. Napięcie znamionowe akumulatora (np 36V, 48V)
  3. Jaki prąd rozładowania akumulatora (zależy od prądu sterownika, w opisywanej konstrukcji to 30A)

Dzwoń do pana Michała i zamów akumulator: 536-489-039


 

Z obliczeń wyszło mi, że potrzebuję minimum 23Ah aby mieć 100km zasięgu. Akumulator wykonam z ogniw Litowo Jonowych dokładnie wedle opisu. Ale zanim przystąpię do działania muszę sprawdzić ile IMG_8737ogniw zmieszczę do nowo budowanej skrzynki. Da mi to informację jakich ogniw i jakiej ilości będę szukać. Wykonuję zatem drugi szablon skrzynki, ale mniejszy o 1cm od poprzedniego. Dlatego mniejszy, że tym razem potrzebuję znać ilość miejsca wewnątrz skrzynki dlatego muszę ująć wymiaru ścianek pojemnika.

Będę używać koszyczków na ogniwa podczas budowy akumulatora, dlatego muszę wiedzieć ile tych koszyków zmieszczę. W tym celu drukuję szablon, którym dokonam prostej wizualizacji.

Szablon do drukowania

Uwaga: po wydrukowaniu sprawdź, czy kratka ma 20x20mm. Powinieneś wydrukować plik pdf w stali 1:1 i bez marginesów. Sprawdź to w opcjach drukowania.

IMG_8739IMG_8738Drukuję kilka i łącze aby otrzymać jeden duży szablon, następnie nakładam na to wycięty wizerunek skrzynki. Ustawiam i wyrównuję do jednej z krawędzi i obrysowuję. Dzięki temu otrzymałem szablon baterii oraz ilości koszyków jakie wejdą do środka.

IMG_8740Dla ułatwienia zaznaczam zewnętrzne krawędzie akumulatora tak, aby cały mieścił się wewnątrz obrysu pojemnika. I już wszystko widać, do środka zmieści się maksymalnie 157szt ogniw. Jeśli sterownik umieściłbym wewnątrz, a wtedy trzeba byłoby znaleźć dla niego miejsce, a ilość ogniw by się zmniejszyła.

Ok, mam miejsca maksymalnie na 157szt. Wiem też, że akumulator będzie 12s, więc pozostało wyliczyć ile akumulatorów będzie potrzebne.

12s * 13p = 156szt

Idealnie, jeśli zrobię akumulator 12s13p to zużyję prawie całe dostępne miejsce.

Ok, będę mieć 13 akumulatorków połączonych równolegle. Przy około 48V potrzebuję sterownik 30A aby otrzymać zakładane około 1500W mocy maksymalnej (48V * 30A = 1440W)

Zatem 30A musi rozejść się na 13 ogniw w jednej równoległej sekcji.

30/13=2.3A

Znając zasadę, że maksymalne obciążenie jednej celi nie powinno przekraczać 50-75% maksymalnego prądu rozładowania z dokumentacji ogniwa, zatem wyruszam w świat na poszukiwanie ogniw, które będą miały w nocie katalogowej prąd rozładowania na poziomie >3A. Nie powinno być to trudne, to jest mały prąd i chyba wszystkie takie mają. 

Czego szukam:

  1. 156szt ogniw, nowe lub np nie użyane (np z demontażu)
  2. muszą być w takim samym stanie, taka sama pojemność,  z tego samego źródła.
  3. Muszą mieć w nocie katalogowej maksymalny prąd rozładowania powyżej 3A

Swoje kroki kieruję w pierwszej chwili na fora do ich działów „Sprzedam”, ponieważ najbardziej poszukuję tanich akumulatorków z demontażu baterii do laptopa, chcę kupić wszystkie naraz od jednej osoby.

Szukam, rozpytuję, zbieram oferty aż trafiam na osobę oferującą różne akumulatory, po rozmowie i przedstawieniu oferty moją uwagę przykuwają akumulatory SAMSUNG ICR18650-22F o pojemności 2200mAh. Wytargowaną cenę 4.75zł/szt przy zakupie 156szt uznaję za dobrą. Szybki podgląd noty katalogowej mówi, że prąd rozładowania maksymalnego mają na poziomie 4.4A. Typowe zwyczajne ogniwo z demontażu akumulatorów do laptopa, takie jakich wiele krąży po forach. Dla mnie dobre bo wystarcza. Zamawiam.

Wiem już, że jedno ogniwo ma 2.2Ah. Wiec jeśli mój akumulator będzie mieć 13p (13 równolegle w każdej sekcji) to będzie dysponować pojemnością…

13×2.2Ah= ~28.6Ah

Wybornie 🙂

IMG_8742W międzyczasie kupuję koszyczki na ogniwa w ilości takiej, aby wystarczyło mi na 156szt ogniw. Kupuję trochę więcej,  aby mieć na zapas w razie połamania lub potrzeby przecinania na pół.

 

IMG_8741Wedle schematu potrzebuję także koszyczki na 1p (jedno ogniwo) ale łatwo uzyskuję takie po rozcięciu na pół brzeszczotem większych koszyczków.

 

IMG_8753IMG_8744IMG_8743Chwila pracy i cały stelaż nowego akumulatora jest gotowy. Docierają także zakupione ogniwa więc mogę dokupić BMSa 12s 30-40A, 2 komplety złącz XT60 i przystąpić do montażu całego akumulatora dokładnie wedle opisu.

IMG_8827IMG_8826Po zakończeniu prac z akumulatorem zabrałem się za pojemnik. Powstała klasyczna puszka wedle przepisu na blogu. Okleiłem to folią carbon i całość prezentuje się dobrze. Akumulator mi wyszedł z symulacji wielkości idealnie na styk i wypełnia całą skrzynkę. Wypuściłem z niego 2 zestawy złącz XT-60. Pierwszy jest do ładowania (będzie później podłączona do gniazda), a drugie do rozładowania (pójdzie do sterownika). Sama skrzynka jest przymocowana na klasyczne opaski z blachy. Z praktyki wiem, że sprawdzi się to. Oczywiście wszystkie śruby należy zakręcać na kleju do gwintów

IMG_8810IMG_8806IMG_8805Dotarło też do mnie koło z zaplecionym silnikiem. Wymontowałem z starej piasty tarczę i zamontowałem ją na silniku. Musiałem dać po 2 podkładki M6 aby odsunąć tarczę od silnika co zrobiło wystarczająco miejsca na zacisk. Należy użyć dłuższych śrub i koniecznie wkleić je na kleju. Przeciwdziała to samo wykręcaniu się podczas użytkowania. jest to ważne.

IMG_8813IMG_8811Mając gotowe koło mogę przystąpić do przystosowania ramy do montażu silnika. Delikatnie pilnikiem fazuję hak aby os silnika osiadła głębiej i pewniej trzymała się na miejscu. Umożliwia to także lepsze ułożenie się zacisku na tarczy hamulcowej, co polepszy hamowanie i zmniejszy zużywanie się okładzin.

IMG_8815DIMG_8814odatkowo usuwam kołnierze w ramie od wewnętrznej strony. To z kolei umożliwia lepsze przyleganie ramy do podkładki blokującej  z uchem i zmniejsza ryzyko wyślizgania się jej z ramy po mocniejszym skręceniu wszystkiego. Powyższe przeróbki nie mają wpływu na mocowanie normalnego koła, więc tym bardziej powinno się je wykonać.

IMG_8819IMG_8818Sam montaż koła w ramie przeprowadzam wedle uwag z tego wpisu. Podkładki z uchem mają swoje miejsce od wewnątrz między silnikiem i ramą. Szczególna uwagę zwracam, aby nowe i większe śruby mocujące tarcze nie zahaczały o przewód silnika. Opaski zaciskowe to załatwiają.

IMG_8830IMG_8828Kolejnym krokiem jest przygotowanie kierownicy, tj montaż manetki, przycisków oraz wskaźnika poziomu naładowania. Oczywiście, jak to zazwyczaj bywa z manetką – trzeba tu i ówdzie doszlifować manetkę przerzutki, aby usunąć wszelakie zahaczana wzajemne.

Wskaźnik poziomu naładowania nie jest wodoodporny, dlatego zabezpieczam go większą, przeźroczystą koszulką termokurczliwą. Ustawiam go wcześniej poprzez menu konfiguracyjne na dane:

  1. Typ akumulatora: LiIon 3.7V
  2. Instalacja: 12s
  3. Pokazywanie: Tylko %

IMG_8835Na koniec pozostaje mi zamontować zabezpieczenie termiczne sterownika. Urządzenie będzie zamknięte w skrzynce i jego chłodzenie będzie utrudnione. Dlatego zamontuję mu na obudowie wyłącznik termiczny 80st i w sytuacji niebezpiecznego wzrostu temperatury wyłącznik się rozewrze i odłączy przewód stacyjki od sterownika. Dzięki temu rower się wyłączy do czasu zmniejszenia temperatury. Znajduję więc kawałek gładkiej przestrzeni na jego obudowie i przyklejam tam wspomniany wyłącznik.

Instalacja elektryczna

Przystępuję do ostatecznego połączenia wszystkiego.

Tak wygląda kompletna instalacja elektryczna. Na pierwszy rzut oka plątanina przewodów, ale spokojnie, zaraz Ci wszystko wyjaśnię 🙂

1500

Pokolorowałem przewody wedle ich prawdziwych kolorów. Jak widać, użyłem tylko kilku funkcji sterownika, resztę pozostawiłem nie podłączoną. Interesowało mnie tylko przełączanie mocy i tempomat. Punktami zaznaczyłem miejsca, gdzie przewody ze sterownika łączą się z innymi, np z manetki czy przycisków.

Wyjaśnienie:

  • Manetka. Tutaj sprawa jest prosta, wystarczy połączyć wyprowadzenia ze sterownika z wyprowadzeniem z manetki. Kolory przewodów nie są do koca zgodne, choć +5V i GND mają ten sam kolor. Jedynie przewód sygnałowy manetki i sterownika są różne.
  • Silnik. Tutaj łączę na razie 1:1, czyli kolory się zgadzają. Jeszcze nie wiem, czy to umożliwi jazdę, ale jeśli koło nie będzie się obracać płynnie to pobawię się kolejnością kolorów później.
  • Przyciski na kierownicę. Tak naprawdę to są 3 rożne przyciski. Ten chwilowy użyłem do podłączenia przewodów z tempomatu. Dzięki temu podczas jazdy mogę zablokować rower na jakiejś prędkości co umila monotonne wycieczki. 3 pozycyjny przełącznik użyłem na potrzeby wyboru 3 prędkości. Dzięki temu mogę wybrać moc (prędkość) roweru w zakresie 60,80 i 100%. Na koniec pozostał przycisk ON/OFF. Przepuściłem przez niego PLUS z akumulatora, który później jest podawany na zasilanie wskaźnika poziomu naładowania i przewód stacyjki. Dzięki temu po włączeniu przycisku włączają się oba urządzenia.
  • Wyłącznik termiczny. Zauważ w którym miejscu jest zamontowany. Jeśli wyłącznik zadziała i rozłączy różowy przewód to odetnie przewód stacyjki sterownika od napięcia i sterownik się wyłączy. ALE zauważ, że zasilanie wskaźnika pojemności jest zamontowane PRZED wyłącznikiem termicznym. Dzięki temu, jeśli sterownik się przegrzeje i zostanie wyłączony to wskaźnik pojemności nadal będzie działać. Jeśli jego zasilanie zamontowałbym za wyłącznikiem termicznym to jego także by odłączało. A  nie jest to potrzebne.

Jak widzisz, mimo plątaniny przewodów, tak naprawdę schemat składa się z kilku prostych połączeń.

Po zalutowaniu wszystkiego do kupy odpalam stacyjkę (czerwony przycisk), włącza się wyświetlacz… daję gazu…. TRATAGAIAGAIU. Kurde, nie kręci się płynnie 🙂

Ustawianie kolejności faz i halli

  • Manualnie: Połączenie faz i halli 1:1 kolorami nie gwarantuje, że silnik zakręci prawidłowo. Są różni producenci, rożne standardy kolorów i połączeń, więc jeśli coś nie działa to trzeba pobawić się na chybił trafił łączyć różne kolory ze sobą aż trafi się na dobrą konfigurację. Zazwyczaj pomocna okazuje się tabelka, dzięki której szybciej da się znaleźć poszukiwaną kombinację. Zazwyczaj przelecenie wszystkich kilkunastu kombinacji kolorów nie powinno zając dłużej niż 10min
  • Automatycznie: Niektóre sterowniki posiadają tryb samonauki, czyli same potrafią ustalić prawidłowa kolejność. Pozwala to zaoszczędzić trochę czasu. Zazwyczaj taka opcja jest aktywowana dwoma białymi kabelkami spinanymi razem ze sobą. Procedura wygląda tak.
  1. Ustaw rower tak, by koło napędowe mogło kręcić się swobodnie
  2. Połącz przewody samonauki
  3. Włącz stacyjkę, koło zacznie się kręcić.
  4. Jeśli koło kręci się prawidłowo i w dobrą stronę – przejdź do punktu 6
  5. Jeśli koło kręci się w wstecz (uwaga na kręcące się korby!!!) to wyłącz rower na stacyjce i włącz ponownie – to zmieni obrót koła.
  6. Poczekaj 5 sek aż koło ustabilizuje swoja prędkość i rozłącz przewody samonauki
  7. Wyłącz stacyjkę. Sterownik jest gotowy.

Montaż akumulatora w skrzynce

IMG_8832IMG_8831Wszystko wydaje się działać ok, można wmontować na stałe akumulator do skrzynki i zamontować w pokrywie gniazdo zasilające. Do unieruchomienia akumulatora używam standardowo pianki. Jest doskonała, tłumi wstrząsy, jest wytrzymała i umożliwia demontaż akumulatora.

Podsumowanie

Przed

IMG_8729

Po 😀

IMG_8838

Przeróbka zajęła mi około 2 tyg, z czego 90% czasu przypadło na robienie skrzynki i akumulatora. Samo połączenie elementów zajęło 4h. Budżet trochę przekroczony, ale parę stówek w tą czy w  tamtą 🙂

Koszt finalny: 2529zł

Teoretycznie rower powinien wyjść ponad 200zł mniej, ale zdecydowałem się dodatkowo na:

  1. Wymiana obręczy na lepszej jakości Mach1 MAD – większa odporność na snejki (dziury od dobijania obreczy do kamieni)
  2. Wskaźnik % naładowania akumulatora
  3. Zabezpieczenie termiczne sterownika

Elementy opcjonalne, ale warte swojej ceny.

Jazda testowa

Jadę na testy, będę za godzinę 😀

(godzinę później)

IMG_8839

IMG_8842

Jest dobrze 🙂 Wszystko działa jak należy, prędkość max około 40km/h, jest przyśpieszenie, jest moc, jest dużo Ah, projekt udany, akumulatora powinno starczyć na ponad 130km ze wspomaganiem 🙂

Koniec.

komentarzy 58 do wpisu “Budujemy elektryka od 0 (CARVER – 1500W)”

  1. Adrian napisał(a):

    Witam
    Od nowego roku zaczynam budowę roweru wg tych parametrów co są w tym modelu 1500w i mam jeden problem mało miejsca w ramię na akumulator
    Moje pytanie brzmi czy można zrobić akumulator 2 częściowy jena część w ramię druga pod ramą lub w bagażniku

    • tas napisał(a):

      Można, ale lepiej zrób 2 aku obok siebie w szerszej skrzynce, dużo ludzi tak ma i to się sprawdza no i jest bezpieczniejsze.

  2. Jakub napisał(a):

    Nigdy nie jeździłem na elektryku ale bardzo spodobał mi się ten projekt. Zastanawiam się tylko, czy skrzynka swoją szerokością nie utrudnia standardowego pedałowania? I czy na dłuższych trasach nie powodowałaby obtarć? Jak z wodoodopornością takiego zestawu? Mam nadzieję, że by nie umarł po większej ulewie która złapała z dala od cywilizacji i dachu 😀

  3. Dawid napisał(a):

    Witam Tas Jak ty wynegcjowałeś cenę ogniw na stronie tme bo ja chce kupić ale to jest bardzo duża suma

  4. Marek napisał(a):

    Witam Serdecznie!
    W końcu znalazłem bloga i osobę która ogarnia taki temat
    od a do z 😉
    w 2018 chciałby sprawić sobie taki rower.
    Parametry tego rower Caravel są wystarczające. czy jest szansa, że uciągnie 100 kg chłopa o wzroście 192cm. ?
    Pozdrawiam
    mMrek

  5. Dawud napisał(a):

    Wiatam chciałbym sobie zrobić taki rower ale jaki silnik żeby jechał 50-60 km na godzine i gdzie można taką ramę kupić lub podobną bo ja chce troche na terany i trochę na jezdnię, i jeszczę czy można do niego kupić wyświetlacz co będzię pokazywać ilość bateri prędkość temperatuje silnika i ogólnie ??

    Dziękuję za odpowiedz :)

  6. Szymon napisał(a):

    Kolego tas, chciałbym zbudować ebika na w zasadzie identycznym setupie jak opisany Carver, z tą różnicą że planowany do przeróbki rower ma koła 28″. Czy powinienem coś w powyższym setupie zmienić? Czy też może opisany silnik 7×9/10×6 z BMSem 30A i pakietem 12s podoła kołu 28″?

  7. Mateusz napisał(a):

    Witam. Robie wszystko wedlug instrukcji zakupilem wszystkie czesci oprocz siknika 10×6 poniewaz chwilowo nie ma w sklepie ma byc po 14 kwietnia. I mam pytanie, poniewaz z tego wzgledu ze mam wszystkie czesci to podlaczylem wszystko do kupy oprócz silnika pod sterownik. I pytanie czy jest mozliwosc sprawdzenia sterownika czy dziala? Tzn wszystko mam podlaczone, na wskazniku naladowania wszystko dziala ale wskaznik rowniedobrze moglby dzialac na sucho po podłączeniu do baterii. Czy sterownik powinien wydawac jakis dźwięk? Czy nie sprawdze dopoki nie podlacze silnika? Prosze o info.

    • tas napisał(a):

      No cóż, czy rower ruszy to sprawdzenie wymaga silnika 🙂 Trzeba na niego poczekać i po zamontowaniu przetestować całość.

  8. Adrian napisał(a):

    to moze teraz cos do miasta tak 0,5 kW max 0,75 ?

    • tas napisał(a):

      Klasyczne „miastowe” konstrukcje są poza tematyką tego bloga 🙂
      No ale, jakby nie patrzeć, to tylko moc, robiąc wedle opisu a dając słabsze rozwiązania, wyjdzie taka właśnie konstrukcja.

  9. Mikołaj napisał(a):

    Mam pytanie. Gdziem można zamówić silnik z gotowym zaplecionym kołem. Czy można wykorzystać „stare” koło a jaki tak to jak zamontować tam silnik. (Sr za takie pytania ale dopiero zaczynam z budowaniem roweru i jak widzę że w sklepie nie ma części takich jak na powyższym schemacie to nie wiem co robić)

  10. Radek napisał(a):

    Cześć, zbieram się do budowy ebajka. Ważę niecałe 100kg, dlatego silnikiem zostanie pewnie 9c 7×9.
    Rowerek miałby służyć do jazdy po płaskim, głównie po lesie po rzadko uczęszczanych ścieżkach, dlatego myślę nad fat bajkiem.
    Na forach twierdzą że na takich oponach jeździ się na ciśnieniu nawet 0,5 bara(mniejsze od atmosferycznego!?), a każde 0,1 bara to już duża różnica. Do jakiego ciśnienia pompujesz w Neutronie? Bo nie wyobrażam sobie żebyś jeździł na tak napompowanych oponkach z prędkościami dochodzącymi do 50 km/h.
    Wyższa trakcja to większe opory toczenia, pytanie jak bardzo. Nie stać mnie na customa, a jednak chciałbym mieć choćby te 80 km zasięgu(wiadomo nie po łące). Stąd pytanie jak wysoki obstawiasz wzrost poboru energii w grubasie, skoro dla zwykłego górala jest to około 10Wh?
    Kolejna kwestia: według unitedcyclists z YT, amortyzatory w grubasie są zbędne, co jest miodem na moje uszy z uwagi na ich koszta(amorów). Jednak to w końcu ebajk, więc jeździ się szybciej. Jak uważasz?
    Szacun za te wszystkie opracowania. Pozdrawiam

    • tas napisał(a):

      1. Pompuję do 4.5, tyle ile mi pozwalają opony (moje opony nie są z fata, to są zwykłe 3.0 naciągnięte na obręcz 80mm).
      W zwyczajnych fatach się pompuje na małe ciśnienie właśnie z powodu braku amortyzatora – co by rąk nie połamało na wybojach.
      2. Mam 200mm skoku w amorze i wierz mi, wykorzystuję 100% 🙂 Jazda na takim elektryku to są srogie wrażenia i amortyzacja jest niezbędna. W zwykłym rowerze nie, w ebajku do 1500W też ostatecznie nie (trzeba będzie yważać), w 6000W potworze obowiązkowo.
      3. Opory toczenia są nieistotne, +-30W nie gra roli, na tym moim Neutronie mam taki sam zasięg jak na innych elektrykach.

  11. Pawel napisał(a):

    Witam

    Z racji sporego doswiadczenia z mid drive bosch. Napisze co zauwazylem po przejechaniu 8 tys km

    Pierwszy rower to Kettler E- Traveler.
    http://www.elektrobike-online.com/pedelecs-e-bikes/e-bike-test-kettler-traveller-e-tour.754691.410636.htm

    Rower do tych 25 km/h sprawowal sie idealnie. Posiadam do niego baterie orygianalna 400 Wh. Rower posiada 9 przelozen. Rowerem wjechaem na przelencz karkonoska zjechalem do spindlerowego mlyna. Oczywiscie wrocilem przez przelencz do polski. Mozno powiedziec jedna dal rade oczywiscie bylem spocony jak szczor. Jednak tam gdzie my wjezdzalismy 15/h to ludzie ledwo rowery wprowadzali. Po zamontowaniu chipa owszem rower sie ladnie rozpedzal ale niestety przelozenia nie pozwalaly jechac komfortowy wiecej jak 27-28.

    Kolejny rower to Herkules Roberta pro 27.

    Ten rower posiada dual drive i dzieki temu mam 3 dodatkowe skoki przelozenia. Dzieki temu tym rowerem mozna komfortowo jechac 35 km/h. Po zamontowaniu chipa jazda jest przyjemna ale niestety bateria spada do jakis 40-50 km przy jedzie z srednia 28 km/h.

    Ostatni moj rower na tym systemie to Haibike Xduro EQ Fs 2012. Rower po zmianie przedniej zebatki na 48 pozowli po montazu chipa na komfortowa jazde powyzej 30 km/h.

    Podsumowuja rowery te sa bardzo trwale i bardzo proste w obsludze. Jedyna powazna zecz jaka mi sie stala podczas eksploatacji to spadniety lancuch.

    Dla kogo taki rower przedewszystkim dla tych ktorzy nie maja zdolnosci manualnych. Owsze serwis tego systemu jest wymagany co kilikaset km. Jest to jednak banalne proste wystaczy nalozycz wazeline techniczna na przekladnie oraz smar na pokladke falista. Oczywiscie nie wspomnialem o zuzyciu nancucha oraz kasety. Wiadomo caly moment idzie przez ta przekladnie i sila zeczy bedzie sie ona szybciej zuzywac. Wplyw na to maja takze warunki atmosferyczne.

    W tej chwili posiadm Giant Trance x 3 z silnikiem 10×6 i bateria 67v 20 ah. Porownujac do systemu bosch moge powiedziec jedno. Nie mozna porownywac tych konstrukcji poniewaz jest za duza przepasc.

    Plusy systemu bosch.
    – lepiej rozlozona masa rower jest zwinny i lekki.
    – nie ma problemow z myciem na myjni oczywiscie trzeba zabezpieczy gniazdo baterii i uwazac na zebatke przednia ktora jest nie zabezpieczona przed dostaniem sie wody.

    – legalny jezeli stanie sie wypade
    – mobilnosc i mozliwosc wypinana baterii

    minusy

    – szybko zuzywajacy sie naped (kaseta lancuch)
    – brak mocy w zakresach powyzej 35 km/h przy odblokowanym silniku
    – szybko zuzywajacy sie smar pod podkladka falista( slynne odglosy z wnetrza silnika)
    – bateria 36v zamiast 48

    Rower po adaptacji na elektryczny

    plusy

    – nieporownywalna moc
    – elestycznosc silnika
    – mozliwosc jazdy bez pedalowania
    – tempomat
    – jezeli ktos wczesniej jezdzil lekkim enduro to bedzie mial milo namiastke 🙂
    – duza bateria pozwalajaca na odrobine szalenstwa
    – duza zywotnosc przelozenia napedu

    minusy

    – w zaleznosci od konstruktora moga wynikac komplikacje
    – oczywiscie wieksza masa i gorzej rozlozony srodek ciezkosci (silnik w tylnym kole)
    – wiele tak naprawde wynika od samej konstrukcji i przemyslenia tego jak rower ma byc zbudowany
    – niestety znacznie mniejsza wodoodposnosc

    serdecznie pozdrawiam

  12. Romko.K@interia.pl napisał(a):

    Pomijając wszystkie dane techniczne (są ważne w eksploatacji), mam rower mtb m-ki Kross X6 , ramę M, pojemnik własnej konstrukcji , wewnątrz sterownik z „kłębowiskiem”przewodów i akumulatorem 36V/17,5 Ah i jeszcze sterownik i..przyjeżdżam standardowo 70 km ze wspomaganiem, przy ustawieniu tempomatu na „1”, prędkość maksymalna to 23-25 km, wiadomo jeśli jedzie się pod duże wzniesienia lub wiatr to pokonanie w/w odległości będzie mniejsze czyli 55 km (silnik 1500 wat+akumulator+sterownik+manetki+skrzynka) koszt =2300 zł, polecam wszystkim, rower zostal zrobiony na zamówienie w f-mie Nexun, acha mam zamiar na wiosnę zamówić zewnętrzny akumulator na jakieś 50 km więcej, na dłuższe trasy, akumulator ten zamierzam umieścić na bagażniku ale to już zależy od….-pozdrawiam

  13. prym napisał(a):

    Tak czytam i czytam i sie zastananawiam jak wyliczyc jaka pojemnosc wyjdzie aka np. przy tej samej ilosci ogniw z 2600 mAh Samsunga a np. 3400 Panasa? i czy cos ma na to wplyw np napiecie 48 a 60 V i inne?

  14. zik napisał(a):

    Świetny rower za tą cenę i do dynamicznego poruszania się po czym tylko chcemy 🙂 biore sie za zamawianie części 🙂

  15. pxl666 napisał(a):

    dzieki – odpowiedz wyczerpujaca temat jak dla mnie …
    zastanawiam sie jednak nad uzyskami mocy wynikajacymi z posiadania tylnej przezutki w przypadku mida…

    a jak wyglada sprawa z oporem magnetycznym o ktorym pisalem wczesniej ?

    • tas napisał(a):

      Jest pomijalny, tzn mając elektryka nikt nie jeździ z wyłączonym silnikiem. Opór silnika przy 20km/h oceniam na 50W, więc raczej niewiele. Bardziej daje się we znaki większa waga zestawu kiedy musimy robić jakieś forsowne podjazdy.

  16. pxl666 napisał(a):

    hej
    dlaczego wiekszosc „firmowych mtb” ma mida a nie huby ? jakie opory magnetyczne ma hub jesli jedziemy kompletnie bez mocy ??

    • tas napisał(a):

      Odpowiedź jest skomplikowana i wielopoziomowa, wymaga szerszego omówienia 🙂
      Po pierwsze: prawo ogranicza moc gotowych konstrukcji do 250W. Niestety jest to katastrofalnie mała moc dla silnika w kole. O ile po płaskim asfalcie daje radę to wjazd w jakikolwiek las lub górki powoduje, że magia e-roweru pryska, a cała konstrukcja zamienia się w jakieś nieporozumienie. Dlatego producenci zaczęli stosować konstrukcje typu MID. MID działa tak, że potrafi kosztem prędkości uzyskać moment obrotowy. Zredukuje to obroty silnika, rower pojedzie np 5km/h ale będzie mieć dużą moc. Moc, którą większość mniej wymagających użytkowników uzna za zadowalającą. Dla przykładu rower MID 250W jadąc kilka km/h ma moment obrotowy taki jak rower elektryczny typu HUB (silnik w kole) mający nawet ponad 2000W. Ale wystarczy jechać 20km/h i dysproporcja możliwości odwróci się i urośnie do niesamowitej wartości. Niestety cała zabawa z MIDem to trochę oszukiwanie, im szybciej jedziemy tym taki MID sklepowy jest słabszy, a HUB ma moc (w uproszczeniu) stale dużą.
      Druga sprawa to mała żywotność takiego napędu. Składa się on po prostu z dużej ilości przekładni (najczęściej plastikowych), trybów, wałów, co gorsza moc jest przenoszona przez układ korbowy roweru, łańcuch, przerzutki. Powoduje to ogromną komplikację mechaniczną takiego napędu, a przez to krótką spodziewaną żywotność. Producent ma pewność, że standardowy typowy użytkownik „z ulicy” przejeździ na takim rowerze max 24 miesiące okresu gwarancyjnego i ma wrócić po nowy 🙂
      No i trzecia sprawa to problem z naprawami, jeśli coś się w takim prawie nowym rowerze zepsuje – lądujemy w serwisie producenta, a to oznacza dodatkowy strumień $,€ i PLN do jego kieszeni. Prawie nic nie jesteśmy w stanie naprawić sami bo prócz skomplikowanych mechanizmów w samym napędzie są też kodowane akumulatory, kodowane komputerki na kierownicy, kodowane sterowniki itd itd. To nie są napędy typu HUB, gdzie nie ma kompletnie żadnych ruchomych elementów i żywotność jest szacowana na dziesiątki tyś km, elementy łatwo dostępne i tanie, a wszelakie naprawy proste i do przeprowadzenia samodzielnie.
      Na blogu nie zajmuję się konstrukcjami sklepowymi/gotowymi bo domyślam się, że czytelnikami moich wypocin są osoby o większych wymaganiach, których takie gotowce „kupić, jechać i nic mnie nie interesuje” zaspokoić nie mogą 🙂

  17. sacio napisał(a):

    Hej. Mam pytanko odnośnie hamulców. Mam 2 rowery niestety bez tarczówek. Taka przeróbka to chyba nie najlepszy pomysł?

    • tas napisał(a):

      Bez obaw, dobre V-Brejki są lepsze niż byle jakie tarczowe 🙂 Czyli kupujemy w rowerowym DOBRE klocki hamulcowe, nie takie za 10zł tylko takie za 30zł i będzie kosa 🙂

  18. Marcin napisał(a):

    A ja zakupiłem zestaw do konwersji roweru na elektryczny silnik 250w bateria 36v 11a/h i na wspomaganiu przejechałem 120km.Dziwi mnie,że takie rowery o mocy 1500w mają zasięg tylko do 100km?wiadomo wiele zależy od stylu jazdy,ale właśnie nigdzie nikt nie napisał jak jechać,żeby te 100km zrobić bo napewno nie na samej baterii.Nie wkręcajcie ludzi i podawajcie uczciwie wszystkie dane a nie tylko te sprzyjające komercji i sprzedaży.A więc ile km może zrobić rower na samej baterii bez pedałowania bo to jest miarą siły sprzętu?jeśli wogle jest taka opcja bo u mnie jest?Lub ile na jakim wspomaganiu są szczytowe osiągi?I nie mówcie,że to zależy od indywidualnej jazdy itp bo naprawdę w sporym przybliżeniu po kilku jazdach można podać dość precyzyjne osiągi.Jak się chce oczywiście bo to nic trudnego.Nie precyzyjne,ale w miarę orientacyjne dające spory pogląd.A ta wasza specyfikacja tak naprawdę nie wiele mówi laikowi a mi użytkownikowi roweru elektrycznego to jeszcze mniej i niedowierzanie,że o takich parametrach tylko takie osiągi.Gdyż nie jest nic wyszczególnione w jakich warunkach jakie osiągi.A na podstawie tego to stwierdzam,że mój zestaw z o wiele gorszymi parametrami ma sporo lepsze osiągi więc coś tu jest nie tak.

    • Tomek napisał(a):

      @Marcin, zależy czym dla ciebie są „osiągi”… Nie mów głupot, że to nie zależy od indywidualnej jazdy bo właśnie zależy w 100% – jeden woli „osiągać” max prędkość np 60km/h w 5 sekund bike’iem 5KW i jechać bez wspomagania na manetce „do dechy” po terenie a drugi woli jechać rowerem 250W 30km/h ze wspomaganiem po asfalcie. Pierwszy zrobi 50 km a drugi 200 km na tej samej baterii. Jednego stać na solidne wspomaganie a drugi może być ograniczony np zdrowotnie i nie może tyle wspomagać. Jeden waży 50kg a drugi 150kg. To wszystko ma znaczący wpływ na te „osiągi”.
      Zasięg? Przecież to jest logiczne, że rowerem 1500w nie będziesz jeździł cały czas na poziomie 200-300w tylko dasz w palnik jak będzie trzeba troche przyspieszyć i pobierana moc będzie 6 razy większa niż w twoim a zasięg mniejszy ale za to w twoim tak się nie da przyspieszyć czy podjechać pod górkę pod wiatr bo brakuje mocy. Jak sobie ograniczysz moc w bike’u 1.5kw do 250w to będziesz miał taki sam zasięg jak w swoim tylko po co wtedy te 1.5kw – musisz się zdecydować czego wogóle oczekujesz od takiego e-bike’a…trochę wyobraźni.
      Mówisz, że masz lepsze osiągi ?
      Czy ktoś cię tu nakłania do kupowania czegokolwiek ? Siać teorię z kosmosu każdy umie. Autor bloga wiele się namęczył żeby dać ludziom tyle ciekawych i cennych informacji.
      Pasjonat będzie budował coraz to lepsze i mocniejsze rowery i czerpał z tego przyjemność a nie rozmyślał czy to się mu opłaca i czy ten rower ze sklepu nie zrobi te pare km więcej. Wiadomo, że to 2 różne światy a ty jak uważasz, że więcej mocy nie potrzebujesz do satysfakcjonującej jazdy to odpowiedź już znasz.

      • tas napisał(a):

        Dziękuję za odpowiedź Tomku 🙂 Dokładnie, rozchodzi się o możliwości.
        Dlaczego typowy ebajker na przerobionym rowerze o mocy 1500W i 4x większym akumulatorze ma taki sam dystans przejechany jak ebiker na mini akumulatorze i silniczku 250W?
        Wiecie dlaczego? BO MOŻE. Tak, MOŻE, MOŻE jechać dynamiczniej, MOŻE szybciej, MOŻE jechać z większą emocją.
        MOGĘ to robić i robię to. Kolego Marcinie, nie muszę kręcić „jak wariat”, by zejść do tych kosmicznych 4Wh/km i ukręcić 20-25km/h aby przez 6h dokręcić te ponad 120km zasięgu. Nie muszę. BO MOGĘ zrobić 120km w 3h albo i mniej, albo i więcej, mogę jak chcę. Mogę wrócić do domu, naładować bajka i tego samego dnia zrobić drugie 120km. Mogę znaleźć po obiedzie godzinkę czasu i skoczyć do lasu i powrotem bez zakwasów, bo mogę zrobić 14000 km na elektryku w sezonie bez awarii. To jest całą tajemnica, to nie jest żaden spisek. Tym się różni fabryczny rower od przeróbki. Po prostu MOŻE WIĘCEJ więc i ja MOGĘ WIĘCEJ i wychodzi nam to doskonale 🙂

    • prym napisał(a):

      Marcinie a moze to jest tak ze ta moc i zasieg jest tak naprawde zjadany przez duzo wieksza mase calosci 🙂 Czyli tak naprawde te dodatkowe Ah prawie rownowazone sa przez rosnaca mase aka, gdzie jak dodamy mocniejszy silnik ktory chcac nie chcac kusi zeby wykorzystywac jego moc glownie w start-stopach i podjazdach – to wychodzimy na to samo co przy tym seryjniaku z ta roznica tylko ze troche wiekszy banan napewno po jezdzie, ale widze nastepujace ryzyko – jak cos padnie lub prad sie skonczy to masz do krecenia nozkami sprzed prawie dwukrotnie ciezszy od tego seryjniaka 🙁

  19. Michał napisał(a):

    Tas, pamiętasz może jaka była waga roweru przed i po modyfikacji? Dla kogoś kto mieszka w bloku bez windy ma to duże znaczenie.

    • tas napisał(a):

      Przed: 13.7kg
      Po: 29.8kg
      Zazwyczaj jest 1-2 kilo mniej w przeróbkach, ale akumulator duży jest zamontowany, większy niż zazwyczaj.

  20. Grzegorz napisał(a):

    A czym się różni silnik 7×9 taki jak tu od silnika 7×9 w wersji na kasetę? To aż 200 zł różnicy

    • tas napisał(a):

      Na pewno nie mocą 🙂
      Silnik, jako taki, nie ma mocy (to sterownik decyduje jaka moc idzie w silnik), a oba silniki są takie same pod kątem przyśpieszenia. Ten na kasetę ma minimalnie dłuższy czas nagrzewania, więc można go obciążać trochę dłużej takim samym prądem. Ale to ma znaczenie w przeróbkach wyższych mocy. W klasycznych konstrukcjach, takich do 1500W mocy maksymalnej lepiej kupić tańszy, a zaoszczędzone środki przeznaczyć na akumulator. Będzie z tego znacznie większa korzyść.

  21. Grzegorz napisał(a):

    a jakieś zabezpieczenie termiczne silnika warto w takim zestawieniu montować? czy raczej za mało volt zeby sie coś spaliło??

    • tas napisał(a):

      Przy mocach do 30A ryzyko spalenia silnika jest bardzo małe, raczej nie praktykuje się zabezpieczeń termicznych silnika. Można dać, ale nie jest to obowiązkowe jak w instalacjach wyższych mocy. Wystarczy nie katować z premedytacją i będzie fajnie działać

  22. Bartek napisał(a):

    Bardzo fajna konstrukcja, choć miałem nadzieję że uda się to zrobić taniej 🙂
    Przydałyby się zdjęcia z roweru z drugiej strony jak jest złożona puszka na baterie i sterownik. Oraz zdjęcie z góry żeby było widać jak gruby jest ten pojemnik.

    • tas napisał(a):

      Tak ogólnie to powinno być 200zł taniej tylko zdecydowałem się na dodatkowe koszta na wymianę obręczy oraz luksusy w stylu zabezpieczenia term sterownika (alternatywnie sterownik miał być na zewnątrz) i wskaźnik poziomu naładowania akumulatora.

  23. Grzegorz napisał(a):

    A czy da radę zrobić jakąś blokadę czy coś w tym stylu do 250 w żeby można było legalnie tym jeździć? No i oczywiście tak żeby ją w każdym momencie można było zdjąć lub wyłączyć? I czy wogule takie coś było w miarę legalne?

    • tas napisał(a):

      Da się zrobić takie ograniczenie które zmniejsza „na przycisk” moc do jakiegokolwiek poziomu. Wrzucę jakiś opis jak to zrobić niebawem.

  24. uli27 napisał(a):

    Gdzi kupujesz ogniwa?

    • tas napisał(a):

      Jeśli już potrzebuję to w opisie powyżej jest fora, portale aukcyjne i takie miejsca
      Można kupić pełnosprawne ogniwa nawet 2-3x taniej niż ze sklepu.
      W opisie powyżej specjalnie nie dam żadnego linku konkretnego bo miejsc zakupu są dziesiątki, ludzi co tym handlują też są dziesiątki. A jak ktoś nie chce szukać, to kupi w TME, BTO, Batimex i innych sklepach od ręki.

      • Grzegorz napisał(a):

        A mam pytanie tez co do ogniw na allegro i forach ludzie sprzedają takie z demontażu z laptopów to jak one mają działać w ebike skoro w laptopie juz siadły ? Trochę mnie to zastanawia one są jakoś regenerowane czy coś?

        • tas napisał(a):

          Należy rozróżnić ogniwa używane z demontażu od ogniw nowych z demontażu. Szukamy oczywiście tych drugich. Ogniwa takie mają pojemność (zmierzoną!!!) zgodną z notą katalogową. Zawsze przed zakupem sprawdzamy notę, dowiadujemy się jaką pojemnością dysponują te ogniwa i pytamy o to sprzedawcę. Jeśli ktoś ma >100szt ogniw identycznych to prawie zawsze są to nowe ogniwa z demontażu nie używanego sprzętu. Takie są ok 🙂

          Dam też taką ciekawostkę. Powodem rozbiórki urządzeń nie jest to, że ogniwa tam padły ale najczęściej to, że dane urządzenie jest więcej warte na części ogniw niż w całości. Dotyczy to wielu rodzajów baterii do laptopa, wózków golfowych, melexów, akumulatorów do samochodów, tabletów, powerbanków i wielu wielu innych. We wtórnym obrocie znajduje się ogromna ilość takich ogniw.

  25. Grzegorz napisał(a):

    A ile trzeba liczyć miejsca na 1 koszyczek?

  26. Bujakoto napisał(a):

    Jestem dokładnie na takim samym etapie jak Ty 🙂

    Jeśli chodzi o parametry e-bika to mam niemal identyczne w swoich założeniach 🙂

    Czekam z niecierpliwością na następne wieści.

  27. Przemek napisał(a):

    To może zrób listę akcesoriów które są niezbędne do montażu „ebajka” żeby można było kupić i montować go razem z pojawiającymi się postami i rozwiązywać problemy na bieżąco

    • Dominik napisał(a):

      Jaką pojemność akumulatorów planujesz, i jakie napięcie?
      Bo też zbieram się za budowę ebajka.
      Czy pakiecik 16s5p 16Ah wystarczy do uzyskania zasięgu conajmniej 80km na prostej drodze?

      • tas napisał(a):

        Spokojnie 🙂
        Dajcie mi czas na zorganizowanie wszystkiego. To nie jest napisać od tak, bo nie wszystkie elementy mam od ręki, niektórych muszę szukać, znaleźć dobre miejsce zakupu, rozgryźć kilka rzeczy aby można było to zrobił łatwiej, taniej, lepiej. Na bazie opisu budowy Electry A9 powstało dziesiątki, setki konstrukcji. Z tą tutaj będzie identycznie, ale chcę to opisać dokładniej, a to wymaga więcej pracy.

  28. Grzegorz napisał(a):

    A to poproszę tak do końca lutego abyś się wyrobił i jak najprościej to w miarę możliwości poopisywał, bo chciałbym skopiować Twoją pracę, tak aby od marca najdalej kwietnia śmigać:D

  29. Grzegorz napisał(a):

    Hej co masz na myśli pisząc nie duży budżet? W jakiej kwocie planujesz zamknąć przeróbkę?

    • tas napisał(a):

      Plan jest nie więcej jak 1900zł z akumulatorem (a może i mniej) w wersji 100km zasięgu i mocy maksymalnej około 1500W w oparciu o wyłącznie nowe elementy dostępne w kraju.
      Zależy to od ilości pracy, jaką chcemy wykonać własnymi rękoma. A mam zamiar pokazać jak wszystko zrobić samodzielnie i jak to zrobić z naciskiem na idealny stosunek cena/jakość.
      Tylko proszę o cierpliwość, mam w zwyczaju kończyć to co zaczynam, ale nie zawsze czas pozwala robić to szybko 🙂

      • Michał napisał(a):

        Zakładając że akumulator kosztuje 741zł a reszta elementów będzie nowa i dostępna w kraju, to nie ma szans zejść poniżej 2300zł za całą przeróbkę wykonując ją samemu. Jeżeli twierdzisz, że dasz radę zejść poniżej 1900zł to elementy chociaż nowe to muszą być z Biedronki.

        • tas napisał(a):

          Etam, stówka w ta czy w tamtą. Tak naprawdę koszta wyjdą dopiero jak maszyna ruszy. Właśnie nad nią pracuję.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress