Wszystko o budowie rowerów elektrycznych
06Wrz

Jaki silnik? Jaki sterownik?

Jaki silnik i sterownik wybrać to jest temat rzeka. Dosłownie 🙂 Nawet nie wiem od czego zacząć, bo na to ma potencjalnie wpływ wiele czynników. Na pewno poniższy artykuł będzie robiony na raty, bo obejmuje dużą gałąź wiedzy o elektrykach. Do tego zahacza o subiektywne odczucia i rady  🙂 No więc zacznijmy od kilku prostych, ale nie oczywistych spraw. Potraktuję je bardzo pobieżnie, w przyszłości będzie czas na głębsze rozwijanie tematu. A tymczasem od czegoś trzeba zacząć 🙂


Z uwagi, że dużo poniższych informacji jest poparta doświadczeniem i subiektywnymi obserwacjami – traktuj wszystko to co poniżej raczej w formie rady i wskazówki., nie bilbii 🙂

Na pewno ten artykuł będzie rozwijany i zmieniany, nawet o 180st 🙂


Ile to jest dużo mocy?

Wizyta w sklepie rowerowym ujawnia, że rowery elektryczne gotowe, fabryczne, występują w wersjach „250W” (w cudzysłowu, bo one nie mają 250W, o czym wyjaśnię dalej). Czy to jest dużo? No nie jeżdżąc na e-rowerze wcześniej trudno to ocenić. Typowy, zdrowy amator rowerzysta jest w stanie wygenerować nogami 250W mocy realnej ciągłej, a jeśli się zaprze, to przez kilka minut jest w stanie wygenerować nawet 400-500W (po minucie umiera hehe). Jeśli wyobrazimy sobie, że podczas podjazdu ktoś do naszych 250W dokłada drugie tyle (zamiasr robić podjazd 5km/h robimy 10km/h)… Można by sobie pomyśleć, że to już coś! Niestety rzeczywistość rozczarowuje 🙂 Ta dodatkowa moc jest relatywnie niewielka.

My + 250W z silnika = My pedałując z „zaparciem”

Innymi słowy, nie ma szału. A w terenie to jest ogromnie rozczarowujące. Płacąc nie rzadko 5.000zł za gotowy rower spodziewamy się uzyskać znaczącą i realną pomoc, a otrzymujemy moc zaledwie dostateczną i zaledwie zadowalającą. Nic ponad to. Stąd też taka popularność konwersji rowerów na elektryki – możemy sobie ową moc podnosić do poziomu takiego, jak sami uważamy za optymalny dla naszej jazdy. W praktyce oznacza to zabawy nie w setki, ale w tysiące wat. Nie znam żadnego e-bajkera, który pomykając na swoim rowerze chciałby z rozmysłem wrócić z 1500W na 250W.

No to ile mocy powinienem chcieć?

Strasznie ciężko odpowiedzieć na to pytanie, bo moc, jaką chcemy zależy od wielu czynników. Ogólnie, to im więcej mocy tym lepiej. Stąd pogoń za kilowatami. Ale trzeba pamiętać, że nasze aspiracje ograniczają możliwości techniczne. Im mocniejszy rower mamy w planach, tym trudniej jest tą moc osiągnąć. Trzeba lepsze baterie, mocniejsze sterowniki, zabezpieczenia termiczne silnika i sterownika i wiele innych rzeczy. Powyżej pewnej mocy każdy dodatkowy Watt okupiony jest dużymi kosztami i jeśli faktycznie się nie potrzebuje (np nie mamy 55kg ciężkiego roweru terenowego)to nie ma sensu pakować się w taką zabawę. Przyjęło się, aby kreślić środki na zamiary. Jeśli nasz rower jest typowo szosowy, nie mieszkamy w górach i nasze trasy są raczej płaskie – to nie pakujemy się w ogromne moce. One tylko generują koszta. Takie 800-1200W w zupełności wystarcza i sprawdza się rewelacyjnie. Im jednak teren, po którym pomykamy jest bardziej górzysty i przeznaczenie roweru bardziej terenowe – potrzeba mocy rośnie. Możemy wtedy pokusić się moce większe 2000-2500W. Jest to górna granica powyżej której koszta rosną juz absurdalnie i nie współmiernie do uzyskanego efektu.

Wskazówka:

Taki rower ma przyśpieszenie podobne do taniego skutera, zazwyczaj konstrukcje osiągają do 45km/h, po równym ma dość siły by jechać samemu, na asfaltowe podjazdy pokonuje bardzo sprawnie, na największych podjazdach wymaga wspomagania. W lesie po równym porusza się dobrze, szczególnie dobrze czuje się na płaskich równinnych trasach, większość podjazdów pokonujemy bez zsiadania z roweru. Rower wymaga wspomagania i kręcenia w 75% miejsc, choć dokładana moc wraz z naszą pozwala wjechać w większość miejsc. Prędkosć maksymalną osiąga w satysfakcjonujące 10-12sek

Taki rower przyśpiesza jak dobry odblokowany skuter, a nawet lekki motocykl, ruszając spod świateł będziemy zawsze pierwsi przed samochodami i motocyklami, może podnosić przednie koło (w niektórych konstrukcjach). Taki pojazd rozwija prędkość maksymalną najczęściej w okolicy 65km/h choć w praktyce nie jeździ się nią zbyt często. Prędkość wynika po prostu z dużej mocy. Rower nie potrzebuje naszej pomocy do jazdy, ma dość siły by jechać samodzielnie, choć podczas największych podjazdów (mam na myśli teren) wymagane jest wspomaganie aby zbyt szybko nie przegrzać napędu. Rower dobrze czuje się w lesie, lubi długie płaskie odcinki, oraz okazjonalne podjazdy. Z uwagi na moc wspomaganie musimy prowadzić zazwyczaj w 25% miejsc, mam tu na myśli szczególnie trudne górki. Prędkość maksymalną osiąga w 6-8sek

Taka konstrukcja to potwór, dając pełny gaz nie czujemy przyśpieszenia tylko jakby od tyłu uderzyła w nas lokomotywa. Przy mocy 6000W siła podnosząca kierownicę przekracza 120kg czuć, że mimo dużej masy pojazdu chce stawiać na koło. Wjedzie wszędzie i nie potrzebuje kręcenia korbą w celu pomocy jazdy. Kręci się jednak i wspomaga podczas jazdy na takim rowerze jeśli chce się określić pewien rygor i dyscyplinę, aby nas nie kusiło dawać gazu, dzięki temu zasięg się bardzooo zwiększa. Prędkość maksymalną osiąga w jakieś 3-4 sek.

 

No dobra, to w końcu jaki silnik i sterownik?

No i tu się zaczyna cały kłopot 🙂 Po pierwsze trzeba sobie wbić do głowy, że silnik oznaczony jako np 500W czy 800W czy 3000W… nie ma ani 500W ani 800W ani 3000W. Silniki w ogóle nie mają żadnej mocy. Silnik ma taką moc… jaką kieruje do niego sterownik. To sterownik określa jak mocny jest rower i jakie ma przyśpieszenie. Zobrazuję to tak: mamy silnik oznaczony jako „800W” i podłączymy mu sterownik opisany jako 250W. Jaką moc będzie mieć silnik w takim rowerze? No będzie mieć 250W 🙂 Tylko tyle sterownik skieruje do silnika i taką moc on osiągnie. Silnik będzie mieć potencjał, ale nie bedzie on wykorzystywany. A teraz na odwrót. Mam sterownik 1500W i silnik 250W. Jaką moc uzyska silnik w takim zestawie? Uzyska… 1500W. Tak, sterownik nie wie, jaki silnik ma podłączony. Skieruje do niego całą moc jaką ma ustawioną i biedny silnik osiągnie moc 1500W. Oczywiście taka moc w tak małym silniku to absurd i silnik szybko się przegrzeje, a następnie spali. Ale działać będzie, krótko, ale jednak. Stąd wysuwamy logiczny wniosek – trzeba tak dobierać sterownik i jego moc, aby nie przegrzać silnika i go nie uszkodzić (a jeśli mamy sterownik dużej mocy to tak jeździć, aby z premedytacją nie uszkodzić silnika).

No dobra, więc po jaką cholerę przy silnikach piszą np:

  • Moc nominalna: 800W
  • Maksymalna moc ciągła: do 1500W
  • Maksymana moc chwilowa: do 3000W

To jest opis mocy nominalnej oraz mocy maksymalnych, aby po zakupie wiedzieć ile można w silnik kierować mocy. Moc nominalna jest określona przez producenta. Jest to pewna umowna moc, przy której silnik był testowany, uzyskuje optymalną moc, nie przegrzewa się i producent gwarantuje długie i bezawaryjne użytkowanie. Niezależnie od mocy znamionowej można określić maksymalną moc ciągłą. Jest to górny przedział mocy kierowanej do silnika, która nie powoduje przegrzania się silnika, chyba, że go katujemy. Trzeba pamiętać, że każdy silnik bez wyjątku charakteryzuje parametr nazywany efektywnością. Jest to procent energii elektrycznej zmienionej w prace mechaniczną. Każdy silnik elektryczny jest efektywny powyżej pewnej prędkości obrotowej. Dla przykładu silnik rowerowy uzyskuje maksymalną efektywność przy prędkości powyżej 20km/h. Jadąc np 30km/h i kierując do silnika moc 1500W (np jakiś większy podjazd) silnik nie przegrzeje się, bo zaledwie 18% będzie tracił na grzanie się. A tą energię spokojnie odprowadzi na obudowę. Jeśli jednak tą samą moc 1500W będziemy kierować do silnika jadąc 15km/h to silnik będzie pracował w nieefektywnym, dla siebie zakresie prędkości obrotowej i większość Energi będzie szła na grzanie się silnika, a nie ruch. Taka sytuacja ma miejsce na przykład w jeździe terenowej, kiedy musimy jechać powoli, ale pod dużym obciążeniem (górka, błoto, kamienie itp). Musisz być świadomy, że rowery elektryczne nigdy nie były kojarzone z terenem. To były, są i będą pojazdy szosowe, z prostymi odcinkami, bez błota, gór, długich podjazdów. Moce maksymalne występują rzadziej i są bliższe tym znamionowym i dlatego idąc co sklepu i widząc rower elektryczny z napisanym na nim oznaczeniem 250W silnik i 250W sterownik – wszyscy klasyfikują go na taką właśnie moc. I po asfalcie te moce znamionowe będą się pokrywać z prawdą. Jeśli jednak podłączysz rower do watomierza i sprawdzisz jaką moc pobiera silnik podczas podjazdu pod górkę to zauważysz, że nie jest to te znamionowe 250W, ale tyle, ile mocy posiada sterownik, czyli np 20A x 36V = 720W. Pamiętaj: Przykładowa moc maksymalna dla silnika na poziomie 1500W oznacza realną wartość i nie jest jednoznaczna z oznaczeniem na sterowniku 1500W mocy znamionowej.

  • Maksymalna moc ciągła silnika np dla 60V: 1500W/60V = 25A
  • Moc znamionowa sterownika 1500W oznacza, że sterownik ma moc: 60V * 45A = 2700W

No a ze sterownikami jak jest? Też 500W nie znaczy 500W?

Nie ma łatwo, co? Oczywiście, że… 500W nie znaczy 500W 🙂 Sprawa ze sterownikami jest identyczna jak z silnikami. Bierzesz sterownik 1500W do ręki… a na nim co pisze? Jak byk 60V 45A. No to mnożę 60V 45A i mi wychodzi prawie 3000W, a nie 1500 nadrukowane na obudowie! Sterownik też ma oznaczenie mocy znamionowej. Owszem, ma moc maksymalną znacznie wyższą, ale producent oznaczył go jako 1500W ponieważ przy takiej mocy (1500W/60V=25A) daje gwarancję, że sterownik się nie przegrzeje, nawet jeśli jest zamknięty w skrzynce. Wspomniałem o tej szosowej genezie ebajków. Całość rozchodzi się o jakiś dziwny skrót myślowy. Popatrz na sterownik 500W 36V 30A. Z opisu jasno wynika, że sterownik ma moc 1000W (36V x 30A), a nie 500W jak jest nadrukowane. No ale jadąc po drodze, płaskiej, równej, własne średnio będzie to 500W. 1000W to będzie tylko przez kilka chwil przy rozpędzaniu albo na podjazd na wiadukt/most. A porównaj sobie ten sam rower w terenie. Tam to 1000W będzie szło cały czas, nie na chwilę. Dlatego trzeba być świadomym, że moce znamionowe dotyczą klasycznej, typowej, spokojnej jazdy szosowej. Jeśli jeździmy dynamicznie to moce rosną, a wraz z nimi niuanse z doborem komponentów i wzrostem temp.

Prądy, napięcia, waty, moce… głowa mnie boli 🙂

Spokojnie 🙂 Fakt, na początek to jest skomplikowane, ale można wszystko sprowadzić do wspólnego wniosku.

Zasada doboru elementów napędowych:

  • Albo dobieraj silnik i sterownik po mocach znamionowych (tych z tabliczek lub nalepek i etykietek): Silnik 800W + sterownik 800W
  • Albo dobieraj wedle maksymalnych parametrów rzeczywistych (wymaga większej wiedzy o sprzęcie): Silnik (o maksymalnej mocy chwilowej) 2500W + Sterownik 1500W (ale o maksymalnej rzeczywistej mocy około 2500W, ponieważ fizycznie sterownik ma 60V*45A=2500W)

5×12, 10×6 16×4 21×3?! Co to znów jest?!

Każdy silnik można określić 2 parametrami. Prędkość oraz moment obrotowy. Oba te parametry mają swoje odzwierciedlenie w owych tajemniczych 2 cyfrach. Oznaczają one opis wewnętrznej budowy silnika. Pierwsza cyfra to średnica drutu nawojowego. Ma ona bezpośredni wpływ na prędkość obrotową, czyli do ilu obrotów na minutę rozpędzi się silnik na każdy 1V zasilania. Druga liczba to ilość nawojów, ona mówi o tym, jakim momentem obrotowym dysponuje silnik, czyli jaką moc podczas rozpędzania czy podjazdu pod górki posiada.

Wyobraź sobie sytuacje, że budujesz rower z instalacją 48V i po kolei wkładasz poszczególne silniki. Szybko zauważysz, że na 5×12 pojedziesz tylko 30km/h, za to silnik będzie całkiem mocny. Będzie płynnie ruszał i przyśpieszał do swojej prędkości maksymalnej. Kiedy włożysz silnik 12×5 szybko zauważysz, że rower zrobił się słabszy, ale za to na baterii 48V potrafi jechać 55km/h. Dlatego jest taki wybór silników, żeby móc dobrać odpowiedni model do swoich potrzeb. Oczywiście można wyciągnąć słuszny wniosek, że skoro w silnikach szybszych druty mają dość dużą średnicę to silnik się mniej grzeje. Wiec można go zasilić dużym prądem rekompensując małą ilość zwojów.

Silnik 5×12 zasilany z 30A ma prawie taki  sam moment obrotowy jak silnik 12×5 zasilany z 60A. 

Tak naprawdę wybór konkretnego modelu to indywidualna sprawa. Jeśli ważysz dużo to możesz wybrać silnik o oczko niżej, mocniejszy ale wolniejszy. Jeśli ważysz mniej. albo zależy ci na dużych prędkościach możesz wybrać oczko wyżej. Modele wolniejsze lepiej radzą sobie w rowerach szosowych mimo, że nie mogą być zasilane tak dużymi prądami jak ich szybsi krewniacy – dają do dyspozycji wyższy moment obrotowy. Modele szybsze lepiej radzą sobie w rowerach sportowych, mogą być zasilane dużymi prądami, w ten sposób można starać się zrekompensować ich niższy moment.

Moment obrotowy? Moc? Prędkość?

Jak poprzednio wspomniałem, każdy silnik charakteryzują 2 parametry, moment obrotowy i prędkość.

MOC = MOMENT OBROTOWY * PRĘDKOŚĆ MAKSYMALNA

Silniki 5×12 (mocny) i 12×5 (szybki) mają taką samą moc, np. 2000W. Ale moc ta się przejawia w różny sposób.

Prędkość maksymalna – to zdolność silnika do rozpędzenia pojazdu do pewnej maksymalnej prędkości. Każdy silnik ma swoją własną prędkość maksymalną, różną dla poszczególnych modeli. Na prędkość maksymalną wpływa napięcie zasilania. Rower na silniku 10×6 i baterii 48V pojedzie 55km/h. Jeśli zwiększymy zasilanie do 60V to rower rozpędzi się do 65km/h, ale jego moment obrotowy się nie zmieni – nadal będzie tak samo pokonywał wzniesienia.

Moment obrotowy – moc, z jaką silnik się rozpędza, przyśpiesza. Jest to ta siła, którą silnik dysponuje na podjazdach. Jeśli silnik ma siłę nas wwieźć na górkę – to właśnie dzięki swojemu momentowi obrotowemu. Wpływa na niego wartość prądu (ampery) jaką sterownik pcha w silnik. Jeśli podniesiesz wartość amperażu z 30 na 40A to silnik stanie się o 30% mocniejszy, będzie przyśpieszać o 30% mocniej, wjedzie na górkę o 30% bardziej stromą,  ale też będzie nagrzewać się o 30% bardziej 🙂

Na stosunek moment obrotowy/prędkość ma wpływ nie tylko wartość prądu i napięcia w instalacji, ale też rozmiar koła.

Zauważ kilka ciekawostek:

Nikt nie buduje sportowych elektryków na kołach większych niż 26″ (no dobra, są jakieś pojedyncze sztuki, ale wyjątki potwierdzają zasadę). Koła 28 czy 29″ są duże. Za duże. Silnik musi nim zakręcić. Powstaje duża dźwignia i silnik ma duży kłopot by ruszyć. Przez co sztucznie zmniejszamy mu moment (duże koło) zamieniając go na prędkość (duża średnica koła), a to jest duży błąd w sztuce konstrukcji bo prędkość ma znacznie mniejsze znaczenie niż moment obrotowy i dochodzimy do kuriozalnej sytuacji, że aby jechać efektywnie i bez grzania trzeba osiągać 30km/h co jest w terenie często niewykonalne z uwagi na nierówną trasę.

No dobra, ale dalej nie wiem jaki silnik chcę, szybki?, wolny?, średni?!?!!

W mocnych elektrykach sprawa jest prosta, w 80% konstrukcji silnik średni jest najlepszy. Uniwersalne silniki, nie szybkie, nie wolne tylko właśnie ze średniego zakresu posiadają zarówno dobry moment obrotowy jak i zadowalającą prędkość i takie silniki powinieneś brać pod uwagę. Przykładem jest Nine Continent 10×6 lub Mxus 16×4

W kolejnych 10% powstają konstrukcje ze specjalnymi potrzebami osób, którym nie zależy na prędkości i zadowala ich np 40km/h ale z dużym momentem obrotowym, wtedy wybór pada na silnik wolnobieżny, dysponujący dużą siłą. Przykładem takich silników jest Nine Continent 7×9 czy też Mxus 12×5

W ostatnich 10% konstrukcji najbardziej sprawdza się najszybszy silnik, np mamy bardzo małe koła lub też potrzebujemy pojazd rozwijający duże prędkości, wtedy możemy zastosować silniki z szybkim nawojem, przykładowo Mxus 21×3

CDN

komentarzy 25 do wpisu “Jaki silnik? Jaki sterownik?”

  1. Artur napisał(a):

    Hej.Ten blog jest naprawdę super…ale do rzeczy.Mam pytanie odnosnie sterownika.Sterownik jest na mosfetach.Mosfety są różne.Jedne są na więcej amperów inne na mniej, co przekłada się na wydajność prądową sterownika.Planuję kupić zestaw 1500W silnik i sterownik.Sterownik ma 18 Mosfetow.Defaultowo podaje 17A przy 48V co odpowiada około 800W mocy ciągłej, w peaku do 45A co daje okolo 2100W…a teraz samo pytanie.Czy wymiana Mosfetów na mocniejsze zwiększy mi wydajność prądową sterownika,czy nie ma to wpływu, bo prąd jest ustalony w elektronice sterującej mosfetami lub programowo?

    • Artur napisał(a):

      Kilka razy wymieniałem tranzystory we wzmacniaczach audio gdzie uzyskiwałem kilkadziesiąt watow więcej,podnosząc tylko napięcie sterujące tym tranzystorem.Różnica sterowania silnikiem i głośnikiem jest chyba podobna.Podawany jest tylko inny sygnał na wejście do wzmocnienia.Chyba,że się mylę…trzy fazy w silniku, trzy głośniki…

      • tas napisał(a):

        Nie uzyskasz wyższej mocy, ponieważ moc wyjściowa jest ograniczona programowo i stała. Dlatego ogólnie nie robi się takich przeróbek. Jedyne co zmieni się po wymianie mosfetów na lepsze to jeśli wymienisz na takie o niższej rezystancji to sterownik będzie się mniej grzać (mniej strat na ciepło). To mniejsze grzanie nie ma wpływu na oszczędność energii bo w stosunku do mocy pchanej w silnik to jest kropla w oceanie energii. Więc szkoda się bawić zazwyczaj 🙂

  2. tonyopole napisał(a):

    Dla mnie ten blog i kanał na YT jest ŚWIETNY. Masz potężną wiedzę i chwała Ci za to, że dzielisz się ciekawostkami i bardzo cenną wiedzą z innymi.
    Tak trzymaj. Pozdrawiam

  3. Sebastian napisał(a):

    Witam. Gdzie kupić silnik mocniejszy niz te ze sklepu nexun? Chodzi mi o silnik który przyjmie 80A pracy ciaglej

  4. ZBYCH napisał(a):

    Witam.
    Jestem nowy i dopiero zaczynam zdobywac wiedze na temat rowerowych elektrycznych pomagaczy. Zostalem obdarowany silnikiem „piastowym” bezszczotkowym DAPU M 123 F 36 Volt 6 A z wyprowadzonymi 3 (trzema) przewodami. Cos tam poczytalem na temat silnikow bezszczotkowych i niebardzo wiem jak dobrac sterownik/kontroler dla tego npedu bo nie ma tam „hallotronu – czujnik Halla” co chyba upraszcza zagadnienie. Prosze o podpowiedz jaki typ i gdzie mozna to zdobyc. Z gory dziekuje i pozdrawiam. Zbych

  5. Bartek napisał(a):

    Witaj,
    Spotkaliśmy się przy ATH podczas dni otwartych 🙂
    Planuję budowę roweru na kole 27,5, do tego osprzęt:
    silnik: 7×9 kaseta 9r
    sterownik: GT 1500W, 48-84V, 45A
    bateria: LiPo 12s 44,4V lub 15s 55,5V
    BMS: 7-16s LiPo/LiIon – 80A/10A
    czy idę w dobrym kierunku?

  6. munio napisał(a):

    Posiadam Giant SyncDrive+sterownik s06sc a nie znam ilości magnesów do wpisania do komputerka S-LCD3 (jaki wpływ ma ilośc magnesów). Czy ktoś coś wie na ten temat ?

  7. Grzegorz napisał(a):

    A jak się ma moment i szybkość 9c 7×9 na kasete do mxus v3 12×5

  8. rowerzysta napisał(a):

    Na rynku dostępne są sterowniki m.in. 36v , 36-48v, 48v itp.
    A czy sterownik oznaczony jako „tylko” 48V podłączony do baterii 36v nie będzie działał? Czy zostanie uszkodzony?

  9. Viktor napisał(a):

    Chciałbym dopytać o parametr silnika. Silnik np. 10×6 ma 6 zwojów i średnicę drutu 10mm? Średnica podawana jest w mm?

    • tas napisał(a):

      Nie, podawana jest w jednostkach, nie ma to znaczenia, to tylko parametr porównawczy miedzy danymi silnikami z jednej rodziny. Nie porównuje się silników w ten sposób między producentami.

  10. mariusz napisał(a):

    Chciałbym rower zasadniczo do trekkingu po asfalcie, ale z pokonywaniem wzniesień ponieważ mieszkam w górach. Dodatkowo zamierzam przypinać przyczepkę rowerową z dwójką dzieci. Waga około 50kg, sam ważę ok 80kg. Nie interesują mnie duże prędkości, ani offroad. Pytanie zatem czy wystarczy mi silnik 48V/1000W. Niestety sprzedawca nie podaje budowy wewnętrznej. Silnik zapleciony ze sterownikiem i całą resztą osprzętu bez akumulatora, który chciałbym sam zbudować chyba o pojemności 20Ah, tak aby ze 40km przejechać z dziećmi i ze 100 km bez nich. I to jak pisałem raczej poniżej 30 km/h. Pozdrawiam i gratuluję strony.

  11. Konrad napisał(a):

    Witam nakręciłem się na budowę e-bike, ale nie chcę zaczynać od kupna nowego roweru, ponieważ mam rower (crosowy roczny na ramie 21 cali z kołami 28 cali z amorem z przodu) tylko dla tego, że polecasz do budowy elektyka koła 24 lub 26 cali. Proszę o poradę lub jakiś opis budowy takiego roweru przy kołach 28 cali rower będzie używany 95% płaski teren. Pozdrawia Konrad

    • tas napisał(a):

      Na stosunkowo płaskim terenie nie ma dużych restrykcji co do wyboru silnika.
      Możesz wybrać jakikolwiek, weź za kryterium np prędkość. Dużo ludzi wybiera wolnobieżny silnik, bo w dużym kole jedzie prawie tak jak uniwersalny, czyli wyrabia ten 1km/h na 1V zasilania czyli z akumulatora 48V daje radę spokojnie te 45-50km/h jechać.

  12. Marek napisał(a):

    Czy aby na pewno stosując silnik o mocy 250W i sterownik 1500W uda nam się osiągnąć moc silnika 1500w?
    W jaki sposób silnik, który został zaprojektowany i zbudowany na dużo mniejszą moc jest w stanie przekazać za pomocą rdzenia wirnika i/lub stojana tak silne pole magnetyczne?

    Pozdrawiam!

    • tas napisał(a):

      Pobór przez silnik 1500W nie oznacza, że silnik będzie tak mocny jak przeznaczony do takiej pracy większy model. Nie mniej jednak będzie bardzo mocny. Z tym, że mała pojemność cieplna, cieniutkie druty zasilające i nawojowe, zwarta obudowa spowodują, że po chwili pracy się zwyczajnie spali. Maksymalną teoretyczną moc ograniczoną zwarciem można sobie wyliczyć z prawa ohma 🙂

  13. krzysztof napisał(a):

    MID-Drive jak znam zycie bede musiał sam wyprubowac,a jakie to minusy posiada taki naped,cena drogi sterownik awaryjnosc ?? Jak dla mnie elektryk ma szybko startowac max predkosc około 35-45 nie zwalniac całkowicie na wzniesieniach.Zazdroszcze umiejetnosci jak to powiedzieł znajomy elektronik zapytany o zbudowanie baterii wedle zamieszczonego tu swietnego opisu cutuje zostaw to małym chinczykom.Wiec pozostaje mi MID-Drive + 36V11Ah LiFePO4

  14. krzysztof napisał(a):

    witam swietny blog,co myslisz o takim silniku
    48V750w 8fun/bafang/bafun motor BBS-02 mid/Center drive/ position Motor eletric bicycles,trike crank motor conversion kits http://i00.i.aliimg.com/wsphoto/v1/1720185922_1/48V750w-8fun-bafang-bafun-motor-BBS-02-mid-Center-drive-position-Motor-eletric-bicycles-trike-crank.jpg tak wyglada.posiadam rower elektryczny mały składak,uzywam na dojazd do pracy 2,5km do pociogu 10min potem 3,5km pod górki.Mysle o robieniu całej trasy rowerem 15km w jedna strone

    • tas napisał(a):

      Z rożnych powodów nie jestem fanem napędów typu MID-Drive, czyli między innymi pokazanego Bafanga. No ale do mniej wymagającej pracy się nadaje. Zresztą taki napęd ma wielu fanów.

  15. Rafal napisał(a):

    Przykladowo jesli podniesiemy 48v na 72v to silnik bedzie szybszy , a jak zmieni sie moment obrotowy gdy podaz amperow bedzie wciaz ta sama 45A , przyspieszenie bedzie wciaz takie samo jak przy 48v czy w jakis sposob sie zmieni ?

    • tas napisał(a):

      Prąd i moment obrotowy są powiązane. Jeśli nie zmienimy prądu – moment pozostaje ten sam. Zwiększenie napięcia zasilania nie uczyni silnika mocniejszym, silnik nadal będzie przyśpieszać tak samo, ale rozpędzi się finalnie do wyższej prędkości. Jeśli brak nam mocy na podjazdach lub silnik przyśpiesza zbyt powoli to należy powalczyć o wyższy moment obrotowy, czyli zwiększyć prąd lub zmniejszyć średnicę koła.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress